<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721</id><updated>2012-01-20T23:09:25.955+01:00</updated><title type='text'>"Always look on the bright side of life"</title><subtitle type='html'>Szklanka jest zawsze do połowy pełna - drugą połowę wypełniają Koty. 
Moje impresje codzienności.</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>449</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-1426137896138636351</id><published>2012-01-20T09:29:00.003+01:00</published><updated>2012-01-20T09:39:34.848+01:00</updated><title type='text'>Koulslaa</title><content type='html'>Uwaga, poniżej poczynię wyznanie dotyczące mej kulinarnej niewiedzy. Cieszę się jednak, że niewiedza przemieniła się w wiedzę i to jeszcze z zabawnym dla mnie tłem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co jakiś czas zdarza mi się wcinać "kolesława", ale nigdy nie zastanawiałam się nad etymologią tego słowa. Prawdopodobnie to spolszczona wersja nazwy poprowadziła mój mózg na skróty, więc wymyśliłam sobie firmę "Kolesław", która produkuje słynne (hoho! na cały świat!) sałatki.&lt;br /&gt;Ostatnio jednakże "kolesław" czepił się mnie jak rzep psiego ogona. Gdzie się nie obróciłam: czy to w filmach, czy w programach na "Kuchni+", czy też w książkach - wszędzie ten nieszczęsny "kolesław" i to jeszcze wymawiany "kolsloł". No jak oni tak mogą naszego poczciwego, dobrego "kolesława" kaleczyć?!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś rzekłam jednak Lubemu: "Basta! Muszę się dowiedzieć, o co z tą nazwą chodzi." Ciocia Wikipedia jak zwykle okazała się pomocna. I coż? "Kolesław" okazał się pochodzić (nazwą oczywiście) z języka flamandzkiego, gdzie brzmi "koolsla" (czyt. "koulslaa"), co z kolei jest skrótem od "koolsalade" (czyt. "koulsalade"), czyli po prostu surówka z kapusty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A zabawną puentą całego wywodu jest to, że właśnie uczę się niderlandzkiego, więc pochodzenia "kolesława" raczej nie przydarzy mi się zapomnieć.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-1426137896138636351?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/1426137896138636351/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=1426137896138636351' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/1426137896138636351'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/1426137896138636351'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2012/01/koulslaa.html' title='Koulslaa'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-8088916332874176701</id><published>2012-01-14T10:51:00.003+01:00</published><updated>2012-01-14T10:53:52.897+01:00</updated><title type='text'>Susełkowo</title><content type='html'>- Kochanie, przepraszam za wczoraj - wymamrotał Luby po przebudzeniu.&lt;br /&gt;- Czemu?&lt;br /&gt;- A bo się pospałem jak suseł.*&lt;br /&gt;- Ale ja też się pospałam jak suseł.&lt;br /&gt;- Pospaliśmy się jak susły. Jak gadające susły. Susły z Narni!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* "pospałem się", "pospałem się jak suseł" tudzież "jestem mątwą" oznacza, że nie było wieczornej sesji w "Młotka" - stąd przeprosiny.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-8088916332874176701?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/8088916332874176701/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=8088916332874176701' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/8088916332874176701'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/8088916332874176701'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2012/01/susekowo.html' title='Susełkowo'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-803231858676924054</id><published>2012-01-10T13:59:00.002+01:00</published><updated>2012-01-10T14:03:09.201+01:00</updated><title type='text'>Do dziesięciu ząbków sztuka</title><content type='html'>Natrafiłam parę dni temu na jakiś artykuł z kategorii "Zdrowie, kuchnia i Ty" i oczywiście od razu przeszłam do ulubionego działu "Czosnek i cebula":&lt;br /&gt;- Kochanie, tu piszą, że 3 ząbki czosnku dziennie chronią przed chorobami bakteryjnymi, a 10 ząbków zapewnia ochronę przed chorobami serca - relacjonuję na bieżąco Lubemu.&lt;br /&gt;- Challenge accepted - odparł Ślubny bez zażenowania.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-803231858676924054?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/803231858676924054/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=803231858676924054' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/803231858676924054'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/803231858676924054'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2012/01/do-dziesieciu-zabkow-sztuka.html' title='Do dziesięciu ząbków sztuka'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-8948669654247052517</id><published>2012-01-08T19:18:00.002+01:00</published><updated>2012-01-08T19:24:54.047+01:00</updated><title type='text'>Suchar</title><content type='html'>Po sucharach Karola oraz nieco świeższych chronologicznie, acz bynajmniej nie tematycznie, sucharach Hubercika w "The Voice of Poland" przyszedł czas na suchary nasze.&lt;br /&gt;Zdarzyło się nam dziś wracać od mych Rodzicieli przy pogodzie paskudnej i dżdżystej (a momentami nawet marcowo-ulewnej).&lt;br /&gt;- O, patrz! A w Suchej (Beskidzkiej) nie pada - zauważyłam dla zagajenia dyskusji we wnętrznościach Mustanga.&lt;br /&gt;- I na ulicach pusto - podjął Luby.&lt;br /&gt;- A gdybyśmy nie byli w podróży, to byś dzisiaj choć nos wystawił za drzwi?&lt;br /&gt;- Chyba cię Bóg opuścił!&lt;br /&gt;- Sam widzisz, więc czemu się dziwisz, że suchobeskidczanie nie wychodzą na ulicę?&lt;br /&gt;- Kto?&lt;br /&gt;- Suchobeskidczanie. A jak mam nazwać mieszkańców Suchej Beskidzkiej?&lt;br /&gt;- Suchary, kochanie. Suchary Beskidzkie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-8948669654247052517?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/8948669654247052517/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=8948669654247052517' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/8948669654247052517'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/8948669654247052517'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2012/01/suchar.html' title='Suchar'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-2104773048750313440</id><published>2012-01-07T18:54:00.001+01:00</published><updated>2012-01-07T18:56:45.902+01:00</updated><title type='text'>Kobitka z klasą</title><content type='html'>Oglądamy reklamę portalu "eDarling" dla singli z ambicjami (?). Młody, "przystojny" inżynier szuka kobiety z klasą.&lt;br /&gt;- Niech poszuka nauczycielki - radzi Luby sprzed ekranu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-2104773048750313440?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/2104773048750313440/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=2104773048750313440' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/2104773048750313440'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/2104773048750313440'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2012/01/kobitka-z-klasa.html' title='Kobitka z klasą'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-4513839686358682742</id><published>2012-01-01T15:45:00.001+01:00</published><updated>2012-01-01T15:47:04.017+01:00</updated><title type='text'>Mars morderca</title><content type='html'>- Kochanie, w moim horoskopie 2012 piszą, że w pierwszej połowie roku Mars będzie odbierał mi chęć do życia - oznajmiłam ponuro Lubemu.&lt;br /&gt;- Dobrze, obiecuję, że w pierwszej połowie roku nie kupię ci żadnego marsa.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-4513839686358682742?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/4513839686358682742/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=4513839686358682742' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/4513839686358682742'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/4513839686358682742'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2012/01/mars-morderca.html' title='Mars morderca'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-5731070018108141702</id><published>2011-12-31T08:44:00.003+01:00</published><updated>2011-12-31T08:45:47.147+01:00</updated><title type='text'>Chaotyta</title><content type='html'>- A może się ufarbuję na czarno? - zagadnęłam dziś rano, patrząc na Piołuna.&lt;br /&gt;- Chcesz być gotkom? - wymamrotał Luby.&lt;br /&gt;- Tak, będę gotkom. A kot jest gotem.&lt;br /&gt;- Kot nie jest gotem, tylko kotem. Przez to jest jeszcze bardziej mrocznym chaotą.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-5731070018108141702?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/5731070018108141702/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=5731070018108141702' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/5731070018108141702'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/5731070018108141702'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2011/12/chaotyta.html' title='Chaotyta'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-7242610160064025388</id><published>2011-12-30T19:46:00.002+01:00</published><updated>2011-12-30T19:49:19.043+01:00</updated><title type='text'>Splat!</title><content type='html'>Wsiedliśmy dziś do premierowego tramwaju na Ruczaj (linia 12), acz pan motorniczy chyba dobrze znał trasę, bo tradycyjnie między "Słomianą" a "Kobierzyńską" dawał po garach (czy też po torach).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Co za psychopata! - stwierdziłam cicho (w duchu: "Zaraz się wykoleimy") - Czemu się rozpędza przed przystankiem?&lt;br /&gt;- Pewnie pieszego na torach zobaczył - zarechotał Luby.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-7242610160064025388?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/7242610160064025388/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=7242610160064025388' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/7242610160064025388'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/7242610160064025388'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2011/12/splat.html' title='Splat!'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-7618050953926044188</id><published>2011-12-24T12:23:00.002+01:00</published><updated>2011-12-24T12:25:03.980+01:00</updated><title type='text'>Przedwigilijny horror w kuchni</title><content type='html'>Zrozumiałe dla osób, które wiedzą, jaką miłością darzę kompot z suszu (tzw. piecorek) z ryżem.&lt;br /&gt;- "Ćwikła 2011" - czytam opis słoika od teściowej - To brzmi jak tytuł horroru.&lt;br /&gt;- Sama jesteś horror - obruszył się Luby - Kompot sobie jedz!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-7618050953926044188?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/7618050953926044188/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=7618050953926044188' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/7618050953926044188'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/7618050953926044188'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2011/12/przedwigilijny-horror-w-kuchni.html' title='Przedwigilijny horror w kuchni'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-5987903167165256478</id><published>2011-12-16T11:31:00.002+01:00</published><updated>2011-12-16T11:39:28.932+01:00</updated><title type='text'>Z pewną taką nieśmiałością</title><content type='html'>Miejsce akcji - apteka. Bohaterowie: starszy pan (SP), pani magister (PM) oraz widzowie.&lt;br /&gt;SP: A ma pani magister takie tabletki do ssania, co to w telewizji reklamują?&lt;br /&gt;PM: Znaczy się jakie?&lt;br /&gt;SP: No wie pani, to w telewizji ostatnio tyle reklamują.&lt;br /&gt;PM: Proszę pana, w telewizji dużo reklamują, a ja wszystkich reklam nie oglądam.&lt;br /&gt;SP: No wie pani, te... Striptiz! - wydusił w końcu z siebie SP, a widzów ogarnęła konsternacja.&lt;br /&gt;PM pokiwała głową ze stoickim spokojem i zapytała tylko: Miodowo-cytrynowe mogą być?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To może od dzisiaj: Pastylki do ssania "Striptiz"! Obnażą twoje problemy z gardłem!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-5987903167165256478?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/5987903167165256478/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=5987903167165256478' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/5987903167165256478'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/5987903167165256478'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2011/12/z-pewna-taka-niesmiaoscia.html' title='Z pewną taką nieśmiałością'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-1037956319819499693</id><published>2011-12-09T10:53:00.003+01:00</published><updated>2011-12-09T10:57:48.796+01:00</updated><title type='text'>Geneza Planety Kotów</title><content type='html'>Obejrzeliśmy dziś "Genezę Planety Małp". Subiektywnie bardzo nie lubię serii o Planecie Małp. Ani tych starych filmów, ani remake'u z 2001 roku. Niemniej nowa wersja bardzo mi się podobała. Może dlatego, że trochę mniej w niej ludzi przebranych w brzydkie kostiumy, a więcej Andy'ego Serkisa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przez dwie godziny seansu przyglądaliśmy się kotom z pewnym niepokojem.&lt;br /&gt;- Piołun, tylko obiecaj, że nie będziesz wąchał żadnych podejrzanych zapachów z lodówki - wymamrotał złowieszczo Luby do wtulającego się Krupnioka.&lt;br /&gt;- Raczej z kuwety...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-1037956319819499693?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/1037956319819499693/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=1037956319819499693' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/1037956319819499693'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/1037956319819499693'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2011/12/geneza-planety-kotow.html' title='Geneza Planety Kotów'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-8437163284528780487</id><published>2011-11-29T19:48:00.002+01:00</published><updated>2011-11-29T19:51:25.312+01:00</updated><title type='text'>Pod znakiem czekania</title><content type='html'>W czasie obiadu słucham rozmowy na temat przyrządzania tarty. Po opisie składników i metody wykonania...&lt;br /&gt;- Bo wiecie, najgorsze to jest czekanie. Bo sama praca nie zajmuje długo, ale to czekanie.&lt;br /&gt;- No tak, czekanie jest najgorsze.&lt;br /&gt;- Bo samo robienie to 15 minut zajmuje.&lt;br /&gt;- Wow! Niesamowite!&lt;br /&gt;- No, ale potem trzeba czekać.&lt;br /&gt;- Ale za to jakie jedzenie masz! Takie wykwintne i wyjątkowe. Ale to trzeba talent mieć.&lt;br /&gt;- No co wy... to się łatwo robi, tylko trzeba czekać długo.&lt;br /&gt;Wyszłam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-8437163284528780487?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/8437163284528780487/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=8437163284528780487' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/8437163284528780487'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/8437163284528780487'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2011/11/pod-znakiem-czekania.html' title='Pod znakiem czekania'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-7397053266344963590</id><published>2011-11-20T20:20:00.004+01:00</published><updated>2011-11-20T20:41:03.403+01:00</updated><title type='text'>Kochany, kochany... jak spod ziemi same kasztany</title><content type='html'>A &lt;a href="http://boli.blog.pl/jesieni-o-zmroku-przechodz-z-tob-przez-pelne-kasztanw-ulice,11407533,n"&gt;TO &lt;/a&gt;mnie spotkało w sobotę (tyle że nie ominęłam).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W związku z tym bez zbędnej pseudofilozofii przyłączam się do akcji &lt;a href="http://www.ekocentrum.krakow.pl/OdkupmyKrakow.html"&gt;"Odkupmy Kraków"&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Uwaga, teraz będzie obrazoburczo. Miłośników psów oraz osoby o wrażliwych częściach ciała uprasza się o nieczytanie dalej).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tak w ogóle to "Odpsijmy Kraków". Koty robią to kulturalnie do kuwetki.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-7397053266344963590?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/7397053266344963590/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=7397053266344963590' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/7397053266344963590'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/7397053266344963590'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2011/11/kochany-kochany-jak-spod-ziemi-same.html' title='Kochany, kochany... jak spod ziemi same kasztany'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-3134808326684439496</id><published>2011-11-15T22:31:00.003+01:00</published><updated>2011-11-15T22:37:10.499+01:00</updated><title type='text'>Hermetyczne</title><content type='html'>Dialog Fenny (szalonej wietrzniaczki) i Amoka (elfa z misją):&lt;br /&gt;A: Tak!&lt;br /&gt;F: Nie!&lt;br /&gt;A: Tak!&lt;br /&gt;F: Nie!&lt;br /&gt;A: Tak!&lt;br /&gt;F: To tylko Twoja interpretacja!&lt;br /&gt;A: No moja!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;**************&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Amok prosi o wybaczenie Khralla (t'Skranga): &lt;br /&gt;- Przepraszam zatem twój ogon, twoje jaja i gniazdo. Znaczy miałem na myśli te jaja, a nie jaja...&lt;br /&gt;- Bo ja normalnie nie posiadam jaj!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;**************&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Amok ma zaśpiewać piosenkę "Szła wietrzniaczka do laseczka" o namiętnej miłości Fenny do pewnego trolla.&lt;br /&gt;- To jest niedorzeczne, to jakiś absurd. No dobra, śpiewam!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-3134808326684439496?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/3134808326684439496/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=3134808326684439496' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/3134808326684439496'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/3134808326684439496'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2011/11/hermetyczne.html' title='Hermetyczne'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-1115335338379791272</id><published>2011-11-13T12:23:00.003+01:00</published><updated>2011-11-13T12:32:18.761+01:00</updated><title type='text'>Edżdałn - kalendarium</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-DZI_SJ5FVOw/Tr-qqqc0auI/AAAAAAAAAW8/zqJLi_byaaY/s1600/IMAG0236.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-DZI_SJ5FVOw/Tr-qqqc0auI/AAAAAAAAAW8/zqJLi_byaaY/s200/IMAG0236.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5674441705436506850" /&gt;&lt;/a&gt;- Werbenia... ale złaź, pańcia pisze.&lt;br /&gt;- Pańciu, drap!*&lt;br /&gt;- Ale Werbeniu, pańcia musi pisać.&lt;br /&gt;- Pańciu, drap!&lt;br /&gt;- Myszeczko kochana...&lt;br /&gt;- Miau, miau, miau... &lt;br /&gt;Nagle spod biurka rozlega się pełne żalu miauknięcie w odpowiedzi.&lt;br /&gt;- O, cholera! Krytyczny pech na rzucie i przyzwałem Piołuna! - przeraził się Luby.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*W roli Werbeniego Metatrona - Ślubny.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-1115335338379791272?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/1115335338379791272/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=1115335338379791272' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/1115335338379791272'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/1115335338379791272'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2011/11/edzdan-kalendarium.html' title='Edżdałn - kalendarium'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-DZI_SJ5FVOw/Tr-qqqc0auI/AAAAAAAAAW8/zqJLi_byaaY/s72-c/IMAG0236.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-6333375443978611084</id><published>2011-11-13T11:13:00.004+01:00</published><updated>2011-11-13T11:24:56.147+01:00</updated><title type='text'>PK na musze</title><content type='html'>Historyjka z kategorii niedorzecznych. Dla miłośników dowcipu o Bułce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na trasie Kraków-Skarżysko Kamienna piękna złota polska. W mustangu Pchła i psychopatyczny kierowca (zwany dalej PK) śpiewają "Ring of fire" oraz "Hit the road Jack" (przy "Ring of fire" w coverowej wersji Acid Drinkers dużo łatwiej być psychopatycznym kierowcą). &lt;br /&gt;- Ciekawe, czemu tu jest ograniczenie do 70km/h? - rzuca retorycznym pytaniem PK (70km/h można równie dobrze zastąpić innymi poustawianymi bez ładu i składu 40km/h oraz 60 km/h).&lt;br /&gt;- "... and it burns, burns, buuurns!" - wydziera się Pchła - O, zabiłeś muchę!&lt;br /&gt;- A znasz skecz o kupie muchy?&lt;br /&gt;- Nie, nie znam.&lt;br /&gt;PK opowiada skecz o kupie muchy, którego puenta prowadziła do wniosku, że gdyby mucha osiągnęła prędkość światła, to jej kupa ważyłaby tyle, co kupa słonia.&lt;br /&gt;- No to już wiesz, dlaczego jest ograniczenie do 70km/h - stwierdza Pchła.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-6333375443978611084?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/6333375443978611084/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=6333375443978611084' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/6333375443978611084'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/6333375443978611084'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2011/11/pk-na-musze.html' title='PK na musze'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-6901191625497555119</id><published>2011-11-08T07:42:00.006+01:00</published><updated>2011-11-08T08:05:46.968+01:00</updated><title type='text'>Jedna wielka rodzina</title><content type='html'>Ponieważ do pałacu w Mysore podeszłyśmy od dupy strony, potrzebowałyśmy przebyć pół obwodu ogrodzenia, aby dostać się do wejścia (obwód - ok. 2 km). Postanowili to oczywiście wykorzystać tuktukerzy (zwani także rikszarzami, choć tuktuk z rikszą ma niewiele wspólnego*) i ścigali nas przez dobre 300 metrów, zanim dotarło do nich, że wolimy iść na nogach**. W pewnym momencie jednak metody perswazji były dość zaskakujące, wliczając w to:&lt;br /&gt;- Siooostrooo!&lt;br /&gt;oraz:&lt;br /&gt;- Wyjdziesz za mnie?!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-dzpLzaKKF2g/TrjUV6Ql41I/AAAAAAAAAV0/aArixQMLKBw/s1600/IMG_1349.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-dzpLzaKKF2g/TrjUV6Ql41I/AAAAAAAAAV0/aArixQMLKBw/s320/IMG_1349.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5672517203554329426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Tuktuki w Mysore&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przy kasie oczywiście znów spotkała nas dyskryminacja: Indians 17 rupii, foreigners 200 rupii. &lt;br /&gt;- Ale jakiś Hindus właśnie nazwał mnie siostrą! - próbowałam wytargować zniżkę. Urzędas nie dał się przekonać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-L7QAAlTosN0/TrjUnOPVhII/AAAAAAAAAWA/HAL0osmrYWw/s1600/Picture%2B050.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-L7QAAlTosN0/TrjUnOPVhII/AAAAAAAAAWA/HAL0osmrYWw/s320/Picture%2B050.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5672517500975547522" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Tuktuki w Bangalore - w pełnej okazałości&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* tuktuk to takie urządzenie (prawdopodobnie) na beznynę; przez Polaków używane jako synonim rikszy podobnie jak sari był synonimem salwaru (od czego codziennie bolały mnie zęby)&lt;br /&gt;** po galicyjsku, a co?!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-6901191625497555119?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/6901191625497555119/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=6901191625497555119' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/6901191625497555119'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/6901191625497555119'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2011/11/jedna-wielka-rodzina.html' title='Jedna wielka rodzina'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-dzpLzaKKF2g/TrjUV6Ql41I/AAAAAAAAAV0/aArixQMLKBw/s72-c/IMG_1349.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-171556525286526777</id><published>2011-10-29T13:01:00.002+02:00</published><updated>2011-10-29T13:05:36.638+02:00</updated><title type='text'>Refleksje krótkie tydzień po przyjeździe</title><content type='html'>Z ciekawszych przemyśleń na temat podróży do Indii, pod którymi się podpisuję:&lt;br /&gt;- "To nie jest kraj dla białych ludzi" - Wojtek Pierwszy&lt;br /&gt;- "Nie sądziłem, że kiedykolwiek to powiem, ale po wylądowaniu we Frankfurcie chciałem ucałować niemiecką ziemię" - Wojtek Drugi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To taka krótka refleksja w przerwach między podglądaniem obiadu a moich dwóch Panów (mianowicie Ślubnego i Taty) skręcających półki. Refleksja głębsza nastąpi zapewne później.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-171556525286526777?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/171556525286526777/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=171556525286526777' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/171556525286526777'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/171556525286526777'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2011/10/refleksje-krotkie-tydzien-po.html' title='Refleksje krótkie tydzień po przyjeździe'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-7378423454631571553</id><published>2011-10-21T07:23:00.003+02:00</published><updated>2011-10-21T07:29:39.276+02:00</updated><title type='text'>Gastrosexual</title><content type='html'>Wczoraj, czytając "Wiesci Bangalore", nauczyłam się nowego słówka.&lt;br /&gt;"Gastrosexual" wg lokalnej gazety to mężczyzna, który przejmuje od kobiety częsć obowiązków kulinarnych (umie gotować innymi słowy) w celu podniesienia swojej wartosci w oczach kobiety i seksualnego potencjału. Termin funkcjonuje też w "Urban Dictionary".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozmawiam wieczorem z Lubym, relacjonując mu nabytą wiedzę:&lt;br /&gt;- I uważasz, że ja jestem gastroseksualny? Że podnosi mi się atrakcyjnosć seksualna w kuchni? - powątpiewa Slubny.&lt;br /&gt;- Nooo... nie wiem, gotujesz przecież?&lt;br /&gt;- Może cos w tym jest. Jak wyjechałas, to przestałem gotować.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-7378423454631571553?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/7378423454631571553/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=7378423454631571553' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/7378423454631571553'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/7378423454631571553'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2011/10/gastrosexual.html' title='Gastrosexual'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-266630884190457875</id><published>2011-10-16T09:48:00.006+02:00</published><updated>2011-10-16T10:05:38.714+02:00</updated><title type='text'>Zima</title><content type='html'>Hindusom jest zimno. Pogoda nad ranem i w nocy nie rozpieszcza, w końcu jest niecałe 25 stopni.&lt;br /&gt;- Proszę się ciepło ubrać - usłyszałam od kelnerki przy sniadaniu - Mamy naprawdę mroźny poranek. Dopiero w poludnie ma się ocieplić.&lt;br /&gt;Prawie zakrztusiłam się papają:&lt;br /&gt;- Przecież jest ponad 20 stopni. W Polsce mamy teraz dwa. &lt;br /&gt;Pokręciła głową bez zrozumienia - chyba nie potrafiła sobie wyobrazić, co to znaczy 2stopnie.&lt;br /&gt;- Bardzo zimno, bardzo...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*********&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tuż przed 1 w nocy, czasu Bangalore. Dworzec autobusowy Majestic. &lt;br /&gt;Do atobusu wsiada starszy mężczyzna, ubrany w grubą kurtkę, pod którą widoczny był sweter, polarową czapkę i nauszniki. Zdębiałysmy.&lt;br /&gt;- No tak, przecież noce są mroźne w Bangalore - pierwsza odzyskała głos B.&lt;br /&gt;- W porównaniu z popołudniem rzeczywiscie mocno się ochłodziło.&lt;br /&gt;- Ale ta czapeczka...polarowa... przecież ona taka mocno przewiewna jest.&lt;br /&gt;- Bo widzisz - tłumaczę - czapeczka jest w sam raz na południe, kiedy robi się troche cieplej. Wieczorem zakłada jeszcze nauszniki.&lt;br /&gt;- Bo, jak mawia Ojciec Dyrektor* - mamrocze przez sen T. - o uszy i dłonie trzeba dbać!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*Ojciec Dyrektor - przyjęta na całym już swiecie ksywka dla jednego z naszych hinduskich kolegów - zdecydowanie mało rozgarniętego, za to wyjątkowo bezczelnego i impertynenciego.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-266630884190457875?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/266630884190457875/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=266630884190457875' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/266630884190457875'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/266630884190457875'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2011/10/zima.html' title='Zima'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-6557422174770873004</id><published>2011-10-16T08:57:00.024+02:00</published><updated>2011-10-16T10:03:22.716+02:00</updated><title type='text'>Wyprawa</title><content type='html'>Pobudka o 2.45 (polskiego czasu), szybkie sniadanie i już byłam w drodze na dworzec Majestic, skąd miałysmy się zabrać autobusem do &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Mysore"&gt;Mysore&lt;/a&gt;. Miałysmy, bo bez żadnej konkretnej przyczyny dworzec zmieniono na Satelite. Nieważne, możemy jechać i z Satelite (autobus trasy Majestic-Satelite: 7 rupii).&lt;br /&gt;Nabyłysmy bilety (Bangalore-Mysore; 97 rupii lokalnym autobusem) i po skorzystaniu z przybytku rozkoszy cielesnych ("urinate for free", czyli za 3 rupie), zajęłysmy trzy ostatnie miejsca posród wesołej gromadki Hindusów i w towarzystwie kilku (widocznych) karaluchów. Podróż - 3,5 godziny (wliczając w to sam wyjazd poza granice Bangalore - 1 godzina). Efekt siedzenia przy oknie: w kolejnym "Batmanie" mogę grać Two Face pod flagą biało-czerwoną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-PtnXet6mdGM/TpqD2LwpccI/AAAAAAAAAQo/F1fJ6uDv9zY/s1600/IMAG0156.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 241px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-PtnXet6mdGM/TpqD2LwpccI/AAAAAAAAAQo/F1fJ6uDv9zY/s320/IMAG0156.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5663984448264827330" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwszym (wyjątkowo mocno odczuwalnym) efektem wydostania się poza miasto był drastyczny wzrost ilosci zieleni oraz spadek poziomu smrodu (poranna ciepła bryza z kanału) i gór smieci.&lt;br /&gt;Samo Mysore okazało się przyjemnym, zaledwie milionowym miasteczkiem o zwartej architekturze i akceptowalnych dla pieszego odległosciach.&lt;br /&gt;Wycieczkę zaczęłysmy od Pałacu "Must See" Maharadży. Kiedy przyglądam się budowlom w Indiach, nieodmiennie przychodzi mi na mysl obraz "Zameczku" w Książu (kto zna, ten wie; kto nie zna - ten zdrowszy psychicznie), tylko takiego... większego, większego, większego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-7wmhh2gfcoM/TpqFq28Sz8I/AAAAAAAAAQ0/vzqAU1xBQoI/s1600/IMAG0159.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 241px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-7wmhh2gfcoM/TpqFq28Sz8I/AAAAAAAAAQ0/vzqAU1xBQoI/s320/IMAG0159.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5663986452721225666" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po obejrzeniu pałacu z zewnątrz, wewnątrz, dookoła, pocmokaniu na wielbłąda i słonia i spożyciu naan czosnkowego z lekko słodkim i dosć ostrym (jak dla nas oczywiscie) curry udałysmy się zobaczyć to, co tygryski lubią najbardziej - targ! I, wyznaję szczerze i z pełną odpowiedzialnoscią, był to najlepszy targ,jaki w życiu widziałam. Mnogosć barw, zapachów; mnogosć warzyw, owoców i przypraw, o których nie miałam nawet bladego pojęcia. Barwniki poukładane w równe stożki, kolorowe ręcznie zdobione butelki, hałasliwe piszczałki i miniaturowe słonie-matrioszki. Lsniąca biżuteria, kadzidła i perfumy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-XwIsYvcECDs/TpqHtWnp13I/AAAAAAAAARA/kokenzRkeKI/s1600/IMAG0177.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 241px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-XwIsYvcECDs/TpqHtWnp13I/AAAAAAAAARA/kokenzRkeKI/s320/IMAG0177.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5663988694607583090" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spędziłymy tam nieprzyzwoitą ilosć czasu, z czego najwięcej zajęła nam wizyta na straganie wujka małego Tabrisa (Tabris ma teraz 22-dniowe wakacje, w czasie których pomaga wujkowi kręcić kadzidełka i zwabiać klientów). Wujek poczęstował nas gęstą, mocną i bardzo słodką herbatą z mlekiem oraz uraczył opowiesciami o swoich klientach z całego swiata (każdy klient jest dokumentowany od 14 lat wpisem w specjalnym "krajowym" zeszycie; my oczywiscie dostałymy zeszyt "Poland", gdzie na koniec znalazło się nasze zamówienie i życzenia). Uczyłysmy się kręcić kadzidełka, a wujek-gawędziarz zaprosił nas wreszcie w swiat swoich olejów z esktraktami kwiatów i przypraw. W pewnym momencie pachniałysmy jak żywe reklamy jego straganu. Po dobrych dwóch godzinach udało się nam wreszcie dokonać wyboru (trudnego jak diabli), a na koniec dostałysmy jeszcze gratisową butelkę olejku i kadzidełka klejone miodem (a nie wodą, jak większosć).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-nrfNPrO-mxE/TpqKX7yoEmI/AAAAAAAAARM/NlxQqzn3KQA/s1600/IMAG0179.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 241px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-nrfNPrO-mxE/TpqKX7yoEmI/AAAAAAAAARM/NlxQqzn3KQA/s320/IMAG0179.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5663991625163477602" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odczekałysmy jeszcze do zmroku, by zobaczyć, jak Pałac rozswietla się tysiącami lamp. W ciemnosci otoczenia i własnym blasku nie wyglądał juz tak kiczowato. &lt;br /&gt;Po ponad 20 godzinach udało się nam wreszcie wrócić do hotelu. Pozostaje mi tylko żałować, że do Mysore tak daleko - na te trzy tygodnie byłabym gotowa tam zamieszkać.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-6557422174770873004?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/6557422174770873004/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=6557422174770873004' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/6557422174770873004'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/6557422174770873004'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2011/10/wyprawa.html' title='Wyprawa'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-PtnXet6mdGM/TpqD2LwpccI/AAAAAAAAAQo/F1fJ6uDv9zY/s72-c/IMAG0156.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-7679647446565814481</id><published>2011-10-13T07:08:00.006+02:00</published><updated>2011-10-13T07:17:09.172+02:00</updated><title type='text'>Pobudka</title><content type='html'>Ding-dong (pociąg pospieszny do Warszawy przyjedzie opóźniony o nie wiemy ile).&lt;br /&gt;Otworzyłam oczy, spojrzałam na zegar. 5.00 rano polskiego czasu, 8.30 czasu Bangalore. W pierwszej chwili pomyslałam, że to dziewczyny budzą mnie na sniadanie, ale dlaczego? Jeszcze pół godziny... Zwlokłam się, przygotowując sobie po drodze soczyste powitanie w języku polskim, otworzyłam drzwi, a tam...&lt;br /&gt;- Good morning, Madame! - usmiech nr 5 (100 rupii poproszę) i wpycha mi gazetę. Patrzę na niego nieprzytomna ubrana w absurdalną pidżamę w różowe serduszka.&lt;br /&gt;- Grlgrlgrlgrllll...&lt;br /&gt;- I'm sorry. Please repeat.&lt;br /&gt;- Grlgrlgrgrlllrgr...&lt;br /&gt;- ...&lt;br /&gt;- Grlrglcleaninggrlrgr...&lt;br /&gt;- Oh, cleaning... cleaning... what time? Oh... (do ciężkiej cholery, która jest godzina? 5.00? 8.30? To w Bangalore będzie która, żeby przyszedł posprzątać, a w Polsce? Szlaaaaag!) Maybe twelve? Yes? OK? Alright?&lt;br /&gt;- Oraijt, oraijt, Madame! Have a nice day Madame!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja pier...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-7679647446565814481?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/7679647446565814481/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=7679647446565814481' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/7679647446565814481'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/7679647446565814481'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2011/10/pobudka.html' title='Pobudka'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-181899382359472719</id><published>2011-10-12T08:08:00.006+02:00</published><updated>2011-10-13T07:19:43.002+02:00</updated><title type='text'>Auntie i mrówki</title><content type='html'>Zrobiłam sobie dzisiaj mały spacer przed pracą. Żeby poczuć zapach indyjskiej ulicy, posłuchać ludzi, napatrzeć się, nim wrócę do takiej strasznie normalnej i poukładanej Europy. Jesli brzmię nieco sentymentalnie - nie taki jest mój zamiar. Nie odczuwam żadnego sentymentu w stosunku do Indii, to zupełnie nie jest kraj dla mnie. Niemniej jest to bardzo ciekawe doswiadczenie, które z pewnoscia będzie mi towarzyszyło w momentach, kiedy zacznę narzekać, że cos w Polsce mi się tak strasznie nie podoba.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale to chyba temat do poruszenia przeze mnie, kiedy już wrócę. Póki co samotny spacer przyniósł sporo wrażeń dla każdego możliwego zmysłu:&lt;br /&gt;* wszechobecny hałas (do którego powoli zaczynam przywykać), krzyczący ludzie, klaksony (których znaczenie jest zupełnie inne niż w Europie)&lt;br /&gt;* zapach rozkładających się kurczaków, psich odchodów i starych ryb wymieszany z jasminowymi wieńcami, przyprawami i aromatem swieżych owoców i warzyw&lt;br /&gt;* kolory, kolory! Ulica w Bangalore jest barwna i żywa; jedyną czerń reprezentują tutaj muzułmanki, które zresztą bardzo wyróżniają się w tłumie odzianych w sari Hindusek&lt;br /&gt;* na koniec czerwone banany i baaaaardzo i gęsty słodki sok z mango, który jako koncentrat do wody służy mi na kilka dni&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ramach szaleństwa odwiedziłam sklep z materiałami. Jak wytłumaczyła nam znajoma Hinduska, tutaj prawie nikt nie kupuje gotowych ubrań, które rzadko na kogokolwiek pasują. Po prostu idzie się do sklepu po materiał (w gotowych zestawach na tunikę, gatki i szal), a zaraz potem do krawca.&lt;br /&gt;Mając w pamięci te rady, udałam się najpierw do sklepu, gdzie żaden z trzech biegających koło mnie mężczyzn nie mówił po angielsku. Po długich pertraktacjach wspomaganych machaniem rękami i okraszonych targowaniem się ("950 rupii, ale dla pani 10% zniżki, czyli 850"; "Aaaa! 850, czyli 800, tak?" - mniej więcej tak w skrócie wyglądał dialog, choć czuję, że mogłam utargować więcej), miejscowy chłopaczek zaprowadził mnie do zakładu fryzjersko-krawieckiego "Susha Tailoring". Po podłodze biegały mrówki-giganty, a "auntie" cierpliwie tłumaczyła mi, że to z powodu wosku. Następnie "auntie" wzięła miarę, na koniec stwierdzając, że jestem strasznie chuda, ale nogi mam takie, jak trzeba. Dobre i to.&lt;br /&gt;A w piątek rezultat przygody krawieckiej. Co to będzie?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-181899382359472719?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/181899382359472719/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=181899382359472719' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/181899382359472719'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/181899382359472719'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2011/10/auntie-i-mrowki.html' title='Auntie i mrówki'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-938044135386329223</id><published>2011-10-09T20:57:00.005+02:00</published><updated>2011-10-09T21:09:35.475+02:00</updated><title type='text'>Diabolo potato</title><content type='html'>Tydzień.&lt;br /&gt;Jeden tydzień - tyle czasu zajęło mi skuteczne bronienie się przed wpływem (nomen omen) indyjskiej kuchni na mój talerz. Dzisiaj, nieswiadoma zagrożenia, zamówiłam niewinnie wyglądające ziemniaczki z chutneyem miętowym. Zaznaczam, że nie były oznaczone małą papryczka ostrzegającą przed ostrym daniem. Wzięłam zatem do ust ziemniaczka i...&lt;br /&gt;- ...!!!&lt;br /&gt;- Ania? Co ci się stało?&lt;br /&gt;- ...!!! - macham rękami.&lt;br /&gt;- Pić?&lt;br /&gt;- ... - wypiłam pół szklanki jednym haustem - Jezuuuu! Nie pomaga!&lt;br /&gt;- Czekaj! - T. zawołała kelnera i zamówiła dla mnie co ekstra - Pij, powinno ulżyć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rzeczywiscie ulżyło. Na jeden kęs. Potem każdy kawałeczek ziemniaczka moczyłam w chutneyu i popijałam jogurtem z sokiem owocowym, który nazywa się &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Lassi"&gt;"Lassi"&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kelner, przerażony chyba moją reakcją, przybiegł natychmiast i zaczął mnie przepraszać:&lt;br /&gt;- Ale przecież to nie było oznaczone jako spicy - poskarżyłam się, bo póki co czułam tylko wypalone do korzonków kubki smakowe.&lt;br /&gt;- Bo to nie było spicy - zaprotestował skonsternowany kelner -  Ale powinienem ostrzec, tak wiem, powinienem, przepraszam... proszę umoczyć w chutneyu. Lepsze? Prawda, że lepsze? Nie takie ostre?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jadłam tutaj już tak dziwne rzeczy, że , jesli nie będę mieć sensacji po tych przeklętych diabolo ziemniaczkach, chyba będę w stanie spróbować już wszystkiego.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-938044135386329223?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/938044135386329223/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=938044135386329223' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/938044135386329223'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/938044135386329223'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2011/10/diabolo-potato.html' title='Diabolo potato'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-733857194791128846</id><published>2011-10-05T05:09:00.006+02:00</published><updated>2011-10-05T05:13:59.465+02:00</updated><title type='text'>Co już zjadłam (część 1)</title><content type='html'>Oczywiscie na początku zapomniałam fotografować, ale szybko naprawiłam ten błąd i oto, proszę bardzo, fotograficzny zapis podróży od kuchni:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aloo Bajji (czyt. alu badżi) - ziemniaczana przekąska, dla nas przygotowana w wersji łagodnej; na zdjęciu w oryginalnym opakowaniu ze starej gazety:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-bUcSHL3_jvw/TovKzclpyMI/AAAAAAAAAQQ/2IzcvxyWs44/s1600/IMG_0986.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-bUcSHL3_jvw/TovKzclpyMI/AAAAAAAAAQQ/2IzcvxyWs44/s320/IMG_0986.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5659840341917419714" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gotowana fasola z warzywami pożarta na cześć Bangalore, którego nazwa oznacza "miasto gotowanej fasoli":&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-hgqYgofaVR0/TovK7h_c2mI/AAAAAAAAAQY/EbqgDGKIIZo/s1600/IMG_0999.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-hgqYgofaVR0/TovK7h_c2mI/AAAAAAAAAQY/EbqgDGKIIZo/s320/IMG_0999.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5659840480806754914" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uthappam - cienki placuszek z ryżu i urad dal (inaczej vigna mungo) czyli rodzaju czarnej fasoli; do tego duuużo pietruszki, cebuli i papryki. Podaje się go z sosami i chutneyem:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-L6GicwfWytU/TovLEZwQNbI/AAAAAAAAAQg/B0VhtMPbfOk/s1600/IMG_1001.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-L6GicwfWytU/TovLEZwQNbI/AAAAAAAAAQg/B0VhtMPbfOk/s320/IMG_1001.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5659840633214350770" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-733857194791128846?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/733857194791128846/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=733857194791128846' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/733857194791128846'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/733857194791128846'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2011/10/co-juz-zjadam-czesc-1.html' title='Co już zjadłam (część 1)'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-bUcSHL3_jvw/TovKzclpyMI/AAAAAAAAAQQ/2IzcvxyWs44/s72-c/IMG_0986.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-6606389553862729135</id><published>2011-10-03T18:43:00.004+02:00</published><updated>2011-10-03T19:06:15.032+02:00</updated><title type='text'>Dialogi o biurze (i po biurze) małe i duże</title><content type='html'>Wsiadamy do windy. Sufit ok. 3 m nad poziomem podłogi.&lt;br /&gt;- Wysoka winda dla wysokich Hindusów - stwierdzam optymistycznie.&lt;br /&gt;- Żartujesz? - pyta B. z pełną powagą - Przecież oni się tu warstwami układają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*******&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W taksówce:&lt;br /&gt;- Dobrze, że Teresa przyjeżdża. We czwórkę się chyba w samochodzie zmiescimy?&lt;br /&gt;- Jak oni tu w szesć osób na motorze jeżdżą, to co się mamy nie zmiescić?&lt;br /&gt;- Mnie po całym dniu możecie w bagażniku zamknąć, różnicy nie poczuję.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-6606389553862729135?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/6606389553862729135/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=6606389553862729135' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/6606389553862729135'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/6606389553862729135'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2011/10/dialogi-o-biurze-i-po-biurze-mae-i-duze.html' title='Dialogi o biurze (i po biurze) małe i duże'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-4775348762202740763</id><published>2011-10-03T06:58:00.006+02:00</published><updated>2011-10-03T07:03:34.660+02:00</updated><title type='text'>Saree</title><content type='html'>Będąc w Indiach, nie mogłam oczywicie nie kupić sari.&lt;br /&gt;Od rozmaitoci kolorów dostałam bólu głowy, ale w końcu zdecydowałam się i oto ono:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-CVRvE6rVBxE/TolBdJh567I/AAAAAAAAAQI/8705PcRBDU0/s1600/IMG_0981.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-CVRvE6rVBxE/TolBdJh567I/AAAAAAAAAQI/8705PcRBDU0/s320/IMG_0981.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5659126375797877682" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywicie tylko fragment, ale gapię się na nie codziennie, bo sprawia mi sporą estetyczną satysfakcję. &lt;br /&gt;Od strony praktycznej - cena smiesznie niska. Za pieniądze, jakie płaci się w Polsce, w Indiach kupuje się te najdroższe.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-4775348762202740763?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/4775348762202740763/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=4775348762202740763' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/4775348762202740763'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/4775348762202740763'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2011/10/saree.html' title='Saree'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-CVRvE6rVBxE/TolBdJh567I/AAAAAAAAAQI/8705PcRBDU0/s72-c/IMG_0981.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-4148550849807885110</id><published>2011-10-02T07:06:00.010+02:00</published><updated>2011-10-02T07:36:41.589+02:00</updated><title type='text'>Pierwsze wrażenia</title><content type='html'>Spałam dzis może trzy godziny, więc pierwsze wrażenia mogą być zaburzone zmęczeniem i poranną siarą w ustach, ale:&lt;br /&gt;* hotel rewelacja (jednak apartament robi swoje);&lt;br /&gt;* obsługa - za miła (nie przywykłam jeszcze do tego, że każdy na każdym kroku za mną chodzi i próbuje mi zrobić dobrze na różne sposoby - podobno to zajmuje kilka dni);&lt;br /&gt;* posiłki poranne - na razie trudno ocenić; wypróbowano: owoce (super), kanapka non-veg (dziwna - za dużo szafranu), bułeczka francuska (ciasto francuskie mrożone, więc bez szału), sos niezbyt ostry (ujdzie, choc znowu za dużo przypraw), dziwne kółko a la precelek z masy o konsystencji nadzienia do ruskich pierogów (znowu za dużo przypraw - zabijają cały smak; chyba że to nie ma smaku, więc nie ma co zabijać)&lt;br /&gt;* co mnie zszokowało to paskudna herbata - a może to problem wody, nie herbaty? Oceny podejmę się za kilka dni&lt;br /&gt;Z wczorajszego dnia (a raczej nocy):&lt;br /&gt;* szokujący (wiem, ostrzegano mnie) system poruszania się po drogach; absolutnie nie do opisania przeżycie na granicy zdrowego rozsądku; choć kierowcy nieźle sobie tu radzą, to przypuszczam, że Europejczyk zostałby stratowany w try miga &lt;br /&gt;* po wyjsciu z samolotu miałam wrażenie, że jestem w jakims nieklimatyzowanym, dusznym pomieszczeniu - a to tylko powietrze na zewnątrz&lt;br /&gt;* chyba ze sto razy musiałam pokazywać paszport różnym ludziom - i to tak wielu, że w pewnym momencie chciałam go wyciągać nawet na bramce przy wjeździe na "autostradę"!&lt;br /&gt;* uciekłam służbie celnej (ale o tym sza!)&lt;br /&gt;* ustalone zostało, kto chodzi przodem na wycieczkach (koleżanka zaszczepiona na wsciekliznę)&lt;br /&gt;* wsiadając do samochodu, zapomniałam, że tu się jeździ po angielsku i prawie wpakowałam się na siedzenie kierowcy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aaaaaa! Co za dziwny kraj! Idziemy zwiedzać miasto, więc odezwę się po wycieczce.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-4148550849807885110?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/4148550849807885110/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=4148550849807885110' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/4148550849807885110'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/4148550849807885110'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2011/10/pierwsze-wrazenia.html' title='Pierwsze wrażenia'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-2106095901460934760</id><published>2011-09-30T19:17:00.002+02:00</published><updated>2011-09-30T19:20:45.376+02:00</updated><title type='text'>Ozzy rozweselacz</title><content type='html'>Dziś w drodze po chińskie zupki zwierzałam się Lubemu z trosk dnia codziennego:&lt;br /&gt;- No i wróciłam do domu z takim kiepskim humorem, więc posłuchałam sobie Ozzy'ego, potem Mansona i Acid Drinkers i zaraz mi przeszło.&lt;br /&gt;- Gdy ci smutno, gdy ci źle, Ozzy rozweseli cię! - rzucił mądrością ludową Ślubny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co mi przypomniało babcine: "Na te smutki, na te żale walnijmy se po gorzale". &lt;br /&gt;Ale to może nie tuż przed lotem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-2106095901460934760?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/2106095901460934760/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=2106095901460934760' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/2106095901460934760'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/2106095901460934760'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2011/09/ozzy-rozweselacz.html' title='Ozzy rozweselacz'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-3478253398021338374</id><published>2011-09-29T08:53:00.004+02:00</published><updated>2011-09-29T09:24:00.401+02:00</updated><title type='text'>Poruszające historie Młodych Polaków</title><content type='html'>Ostatnio w ramach prasówki przeglądam sobie "Gazetę.pl". Choć nie ma to w zasadzie większego znaczenia, bo gdzie bym nie zajrzała, trafię na ten sam temat, tzn: Młodzi Bez Pracy (przykład: poruszające historie młodych ludzi - &lt;a href="http://wyborcza.pl/1,75480,10369723,Czyszcze_fugi_szczoteczka.html?as=1&amp;amp;startsz=x"&gt;tutaj&lt;/a&gt;).&lt;br /&gt;I zastanawiam się, jak to jest?&lt;br /&gt;Oboje z mężem skończyliśmy historię, oboje nie pracujemy w zawodzie. Prawdę mówiąc, niewiele znam osób pracujących w zawodzie. Moi znajomi ze szkoły, ze studiów tez sobie radzą, wyjechali za granicę, wrócili w rodzinne okolice, zahaczyli się (jak my) w mieście, które było ich domem przez 5 lat, a stało się domem na dłużej. Trochę się nawet starzejemy, co mnie ostatnio szczególnie uderzyło przy okazji ślubu bliskiego przyjaciela ("No bo jak to, że Stachu się żeni?!").&lt;br /&gt;Ale do rzeczy. Może powtórzę to, co mówili przede mną inni, ale ręce mi opadają, kiedy ci poruszający młodzi Polacy mówią (cytaty z artykułu):&lt;br /&gt;- "Bardzo się wstydzę swojego bezrobocia. A jeszcze bardziej tego, że w Londynie sprzątałam pokoje hotelowe. Dziewczyna po politologii, świetnie znająca angielski i niemiecki, myła kible i podłogi" - podobno żadna praca nie hańbi; ja po skończeniu historii, z doświadczeniem zawodowym, po licznych konferencjach, kilku publikacjach naukowych i książkach nosiłam cement i łatałam dziury gładzią szpachlową; i z tego też jestem dumna, do diaska!&lt;br /&gt;- "...oni mi mówią, że to akwizycja. Jakby mi ktoś dał w twarz" - jak wyżej; a potem jojczenie, że nie mają doświadczenia&lt;br /&gt;- "Kiedyś co tydzień byłam u koleżanki piętro niżej na manicure, a teraz nie pamiętam, kiedy malowałam paznokcie" - aż nie wiem, co tu napisać mądrego&lt;br /&gt;- "A kiedy stanęłam o 5.30 przed tym supermarketem, nogi się pode mną ugięły. Nie byłam w stanie wejść do środka. Chyba najbardziej bałam się tego, że spotkam tam kogoś znajomego i mnie rozpozna" - a nawet jeśli? Wolałabym być pracownikiem w supermarkecie niż dumnym z siebie... bezrobotnym.&lt;br /&gt;- "Marzy mi się praca w dziale HR dużej firmy czy w agencji pośrednictwa pracy. Ale szukam już czegokolwiek, nawet pracy w sklepie. Często okrajam swoje CV, żeby nie zniechęcać pracodawców zbyt wysokimi kwalifikacjami. Wycinam na przykład informacje o przebytych kursach" - skoro marzeniem jest praca w dziale HR, to może warto jej szukać, a w międzyczasie popracować w tym znienawidzonym supermarkecie? I jeszcze nie słyszałam o przypadku, kiedy wyrzucanie przebytych kursów z CV miało komuś pomóc w rekrutacji do HRów.&lt;br /&gt;- "gdy widzę grymas czy rozbawienie, dodaję "oczywiście 1,6 tys. zł brutto". Ale wolą zatrudnić kogoś, kto chce jeszcze mniej, albo proponuje, że z początku będzie pracował za darmo" - wierzę, że są takie firmy; ja osobiście nie miałam nigdy "przyjemności"; inna sprawa, że zatrudnienie kogoś "za darmo" nie jest takie łatwe w kontekście Kodeksu Pracy (bo o pracy mówimy, nie o praktykach, prawda?)&lt;br /&gt;- "myślę, że rząd jest po części winien tej sytuacji, że pracodawcy zatrudniają ludzi gotowych pracować właściwie za darmo" - no tak, rząd jest winien; zło-dzie-je! zło-dzie-je!&lt;br /&gt;- "nie po to się uczyłem, by pracować w szklarni w Holandii" - ja bym tam chętnie popracowała w szklarni w Holandii, gdybym miała potrzebę; osobiście znam kilka całkiem przyjemnych z niezła płacą&lt;br /&gt;- "Oferowali mi staże w urzędzie, ale na trzy miesiące bez możliwości przedłużenia. Skoro wiem, że z tego nic nie będzie, szkoda mi czasu na parzenie innym kawy" - tia, parzenie kawy; ludzie! doświadczenie zawodowe pod nosem (patrz parę punktów wyżej)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najdziwniejsze jest dla mnie w tych wszystkich historiach, że to nie są ludzie, którzy skończyli historię, kulturoznawstwo czy etnologię. To osoby po zarządzaniu, ekonomii, psychologii, socjologii. Większość deklaruje, że zna dwa języki. Będąc szczerą - nasza firma zabija się o takich; firma Ślubnego przyjmuje ze znajomością tylko angielskiego. Otwarte etaty, codzienna rekrutacja, mnóstwo możliwości (u nas pracują nawet konserwatorzy zabytków, a ostatnio do mojego zespołu dołączył filozof z Holandii). Mnie znalezienie pracy po rozwiązaniu firmy zajęło tydzień.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy do tych artykułów naprawdę wyszukują tylko marudzące, beznadziejne przypadki? Ludzi, którzy cały czas deklarują, że "się starali", ale "nie wychodzi"? Naprawdę strasznie trudno mi w to uwierzyć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;A już zwłaszcza po &lt;a href="http://gazetapraca.pl/gazetapraca/1,91734,10368612,NEETs___mlodziez__ktora_robi__nic_.html"&gt;TYM &lt;/a&gt;artykule.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-3478253398021338374?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/3478253398021338374/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=3478253398021338374' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/3478253398021338374'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/3478253398021338374'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2011/09/poruszajace-historie-modych-polakow.html' title='Poruszające historie Młodych Polaków'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-8986500981276293097</id><published>2011-09-27T15:55:00.004+02:00</published><updated>2011-09-27T16:45:08.320+02:00</updated><title type='text'>A bo to szatanista zły był...</title><content type='html'>Zaciekawiona szumem wokół Nergala obejrzałam wczoraj z, przyznaję, sporą przyjemnością parę odcinków nowego show (? tak to się nazywa) Telewizji Publicznej (?) zwanego &lt;a href="http://www.tvp.pl/rozrywka/programy-muzyczne/the-voice-of-poland"&gt;"The Voice of Poland"&lt;/a&gt;. Przyjemność wzięła się z dwóch powodów:&lt;br /&gt;* jurorzy (zwani lokalnie trenerami) są mili (sic!); nie ma mieszania z błotem, gnojenia niewydarzonych śpiewaków, psychicznego wyżywania się na zawodnikach; nie - ludzie są dla siebie zwyczajnie mili i to jest świetne!&lt;br /&gt;* osoby, które tam występują, przeszły jakiegoś rodzaju wstępną selekcję, więc też zęby nie bolą i nie ma tam stworzeń z piekła rodem, które przyszły tylko po to, żeby ich w telewizji zobaczył wujek i świnka morska; słowem - umieją śpiewać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A wracając do naszego "szatanisty" (intelektualnego - jak sam siebie nazywa) tudzież "poganina"... hmmm...&lt;br /&gt;* on też jest miły&lt;br /&gt;* nie straszy piekłem i tylko raz pojawiło się odwołanie do ognia i szatana (nazwisko jednego z wokalistów)&lt;br /&gt;* nie je Biblii na antenie ani nawet nie wspomina o jedzeniu Biblii&lt;br /&gt;* w swojej drużynie ma przekosmiczną i przesympatyczną mieszankę ludzi (łącznie z Grekiem prawosławnym i chłopakiem, którego ojciec pochodził z Afryki)&lt;br /&gt;* mój Ślubny stwierdził, że kiedy się uśmiecha, wygląda jak radosny Teletubiś (no tak, Teletubisie to homoseksualiści, czyli też "szatanizm") - tak szerzy się Zuo&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zastanawiam się, czy ci, którzy tak głośno wyrażają swoje opinie o zaburzonej przez mości Nergala misyjności (boskie słowo swoją drogą) TVP, widzieli choć jeden odcinek? Bo jeśli nie, to polecam - ja ubawiłam się setnie!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-8986500981276293097?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/8986500981276293097/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=8986500981276293097' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/8986500981276293097'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/8986500981276293097'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2011/09/bo-to-szatanista-by.html' title='A bo to szatanista zły był...'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-8147299613879753163</id><published>2011-09-26T11:12:00.002+02:00</published><updated>2011-09-26T11:15:12.803+02:00</updated><title type='text'>Koci zielnik na balkonie.</title><content type='html'>Podobno to ostatnie (!) dwa (!) ciepłe tygodnie w tym roku. Werbena chyba usłyszała prognozę pogody, bo nie dała mi nic zrobić - musiałam ją wpierw wypuścić. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-0bWrHesmiKs/ToBClPic1bI/AAAAAAAAAP4/54DGsOfyeZ8/s1600/IMAG0069.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 241px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-0bWrHesmiKs/ToBClPic1bI/AAAAAAAAAP4/54DGsOfyeZ8/s320/IMAG0069.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5656594339570963890" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piołun szybko się przyłączył.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-Va5aS3_MlAI/ToBCZNx7jcI/AAAAAAAAAPw/r0ChJMpcQlE/s1600/IMAG0063.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 241px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-Va5aS3_MlAI/ToBCZNx7jcI/AAAAAAAAAPw/r0ChJMpcQlE/s320/IMAG0063.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5656594132940590530" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-8147299613879753163?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/8147299613879753163/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=8147299613879753163' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/8147299613879753163'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/8147299613879753163'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2011/09/koci-zielnik-na-balkonie.html' title='Koci zielnik na balkonie.'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-0bWrHesmiKs/ToBClPic1bI/AAAAAAAAAP4/54DGsOfyeZ8/s72-c/IMAG0069.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-4588005630492342818</id><published>2011-09-23T18:47:00.002+02:00</published><updated>2011-09-23T18:52:50.014+02:00</updated><title type='text'>Tyfus i inne nieszczęścia</title><content type='html'>Stało się.&lt;br /&gt;Wylot - 1 października 6.25.&lt;br /&gt;Powrót - 22 października, coś po 16.00&lt;br /&gt;Obawy co do podróży: brak.&lt;br /&gt;Obawy co do pobytu: mnóstwo.&lt;br /&gt;Obawy co do efektów pobytu: poproszę o inny zestaw pytań (i nie mam na myśli malarii, tyfusa ani japońskiego zapalenia mózgu)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W zasadzie nigdy nie byłam tak daleko. Nigdy nie byłam nawet poza Europą. Bo ja lubię Europę. Tak czy inaczej postaram się w miarę na bieżąco dzielić zdjęciami i wrażeniami... z INDII! Ha!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzymajcie kciuki!&lt;br /&gt;(I poproszę jeszcze raz o te nazwy przypraw, których mam poszukać).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-4588005630492342818?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/4588005630492342818/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=4588005630492342818' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/4588005630492342818'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/4588005630492342818'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2011/09/tyfus-i-inne-nieszczescia.html' title='Tyfus i inne nieszczęścia'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-7727840550197909218</id><published>2011-09-21T19:29:00.002+02:00</published><updated>2011-09-21T19:31:06.807+02:00</updated><title type='text'>Powrót (po raz który?)</title><content type='html'>Miałam usunąć tego bloga, bo jakoś tak... do pisania trzeba serca i chęci, a tego mi brakowało ostatnio.&lt;br /&gt;Zmobilizowana telefonem od Kubusia, który stwierdził, że nie ma jak śledzić naszych poczynań, spróbuję raz jeszcze.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-7727840550197909218?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/7727840550197909218/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=7727840550197909218' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/7727840550197909218'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/7727840550197909218'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2011/09/powrot-po-raz-ktory.html' title='Powrót (po raz który?)'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-7385307923324732058</id><published>2011-01-01T09:32:00.001+01:00</published><updated>2011-01-01T09:33:36.927+01:00</updated><title type='text'>Rok Kurczaczka</title><content type='html'>- Szczęśliwego Nowego Kurczaczka 2011! - zawołałam do Kotów o poranku.&lt;br /&gt;- Koty ogłosiły ten rok Rokiem Kurczaczka - oświecił mnie Luby.&lt;br /&gt;- Podobnie jak każdy inny.&lt;br /&gt;- No własnie. Dzięki temu nie można się pomylić!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-7385307923324732058?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/7385307923324732058/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=7385307923324732058' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/7385307923324732058'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/7385307923324732058'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2011/01/rok-kurczaczka.html' title='Rok Kurczaczka'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-1586316476234388803</id><published>2010-11-29T18:39:00.002+01:00</published><updated>2010-11-29T18:42:08.561+01:00</updated><title type='text'>Dzien 8. Coś, co możesz przygotować z zamkniętymi oczami</title><content type='html'>Sporo tego ostatnio. Ale chyba palmę pierwszeństwa dzierży &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;ciasto kruche&lt;/span&gt; w mojej własnej zmodyfikowanej wersji:&lt;br /&gt;- 200 g mąki&lt;br /&gt;- 1 jajko&lt;br /&gt;- 10 dag masła&lt;br /&gt;- 2 łyżki cukru (opcjonalnie) &lt;br /&gt;Idealne proporcje na tartę. Starcza nawet na ozdobne paseczki!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_NWwITdOhZwE/TPPl4kmZa_I/AAAAAAAAAOk/iWsXo-C-DqE/s1600/30dfc.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 173px; height: 200px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_NWwITdOhZwE/TPPl4kmZa_I/AAAAAAAAAOk/iWsXo-C-DqE/s200/30dfc.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5545028326283373554" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-1586316476234388803?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/1586316476234388803/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=1586316476234388803' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/1586316476234388803'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/1586316476234388803'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2010/11/dzien-8-cos-co-mozesz-przygotowac-z.html' title='Dzien 8. Coś, co możesz przygotować z zamkniętymi oczami'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_NWwITdOhZwE/TPPl4kmZa_I/AAAAAAAAAOk/iWsXo-C-DqE/s72-c/30dfc.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-8729882832658820729</id><published>2010-11-29T18:35:00.003+01:00</published><updated>2010-11-29T18:43:21.803+01:00</updated><title type='text'>Dzień 7. Coś, co wszyscy wydają się lubić</title><content type='html'>"No przecież wszyscy lubią &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;kremówki&lt;/span&gt;!"&lt;br /&gt;Osioł lubi kremówki, Papież chodził na kremówki. Jak można nie lubić kremówek?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Można.&lt;br /&gt;Ale ja nie jestem dobrym przykładem, bo przecież wszyscy lubią.&lt;br /&gt;Poza tym nie powinnam się wypowiadać, bo mam dziś zły dzień.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kremówki sucks!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_NWwITdOhZwE/TPPlH-sa90I/AAAAAAAAAOc/DKxLJJsTNmo/s1600/30dfc.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 173px; height: 200px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_NWwITdOhZwE/TPPlH-sa90I/AAAAAAAAAOc/DKxLJJsTNmo/s200/30dfc.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5545027491474372418" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P. S. Ślubny kazał dopisać, że On tez nie lubi kremówek. Na pohybel sku...kremówkom!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-8729882832658820729?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/8729882832658820729/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=8729882832658820729' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/8729882832658820729'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/8729882832658820729'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2010/11/dzien-7-cos-co-wszyscy-wydaja-sie-lubic.html' title='Dzień 7. Coś, co wszyscy wydają się lubić'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_NWwITdOhZwE/TPPlH-sa90I/AAAAAAAAAOc/DKxLJJsTNmo/s72-c/30dfc.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-3460669831040680456</id><published>2010-11-27T17:28:00.002+01:00</published><updated>2010-11-27T17:37:39.417+01:00</updated><title type='text'>Dzień 6. Smak, który przenosi w inne miejsce</title><content type='html'>Dwa absolutne hity dzieciństwa, z których jeden uwielbiają wszyscy, których częstowałam, a drugi jest lubiany chyba tylko przeze mnie i moją rodzinę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwszy - home made &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;czekolada&lt;/span&gt;, którą mieszaliśmy i kręciliśmy z tatą w niedzielne popołudnia w zamierzchłych czasach Europy podzielonej żelazną kurtyną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drugi - &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;wigilijny kompot z suszu z ryżem&lt;/span&gt;. Pochłaniany w ilościach nieprzyzwoitych w Wigilie i Boże Narodzenie przeze mnie i mojego brata. Wyjątkowo specyficzny smak - albo go kochasz, albo nienawidzisz. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zamykam oczy i widzę siebie - małego berbecia przy rodzinnym stole. Lata świetlne stąd.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_NWwITdOhZwE/TPEzw-gKDkI/AAAAAAAAAOU/YJDbOHIqipA/s1600/30dfc.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 173px; height: 200px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_NWwITdOhZwE/TPEzw-gKDkI/AAAAAAAAAOU/YJDbOHIqipA/s200/30dfc.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5544269532774403650" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-3460669831040680456?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/3460669831040680456/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=3460669831040680456' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/3460669831040680456'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/3460669831040680456'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2010/11/dzien-6-smak-ktory-przenosi-w-inne.html' title='Dzień 6. Smak, który przenosi w inne miejsce'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_NWwITdOhZwE/TPEzw-gKDkI/AAAAAAAAAOU/YJDbOHIqipA/s72-c/30dfc.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-5697828633072037777</id><published>2010-11-26T13:39:00.004+01:00</published><updated>2010-11-26T13:42:14.533+01:00</updated><title type='text'>Dzień 5. Potrawa, która ci kogoś przypomina</title><content type='html'>Bezsprzecznie &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;guacamole&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;Pierwszy raz spróbowaliśmy go u naszych znajomych z (obecnie) Wrocławia. Od tego czasu każde guacamole (zwane nieco familiarnie "dwa kamole") przypomina mi tamte Andrzejki. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Guacamole w wersji nieco spolszczonej - bez papryki, za to z pomidorem i spora ilością czosnku. Mniami...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_NWwITdOhZwE/TO-rGoiuQJI/AAAAAAAAAOM/eYM9azkQKzA/s1600/30dfc.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 173px; height: 200px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_NWwITdOhZwE/TO-rGoiuQJI/AAAAAAAAAOM/eYM9azkQKzA/s200/30dfc.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5543837796766990482" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-5697828633072037777?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/5697828633072037777/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=5697828633072037777' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/5697828633072037777'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/5697828633072037777'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2010/11/dzien-5-potrawa-ktora-ci-kogos.html' title='Dzień 5. Potrawa, która ci kogoś przypomina'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_NWwITdOhZwE/TO-rGoiuQJI/AAAAAAAAAOM/eYM9azkQKzA/s72-c/30dfc.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-3843841381141595883</id><published>2010-11-25T20:17:00.003+01:00</published><updated>2010-11-25T20:21:17.754+01:00</updated><title type='text'>Dzień 4. Coś, co trzeba jeść powoli</title><content type='html'>W zasadzie: "coś, co trzeba pić powoli".&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Gorąca czekolada&lt;/span&gt;. Najlepiej w wersji z dużymi połówkami włoskich orzechów. Z czekoladowym ciastkiem. W jesienno-zimowe popołudnia.&lt;br /&gt;Słodka orgia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_NWwITdOhZwE/TO63H55QaaI/AAAAAAAAAOE/w1PSJkp4tV0/s1600/30dfc.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 173px; height: 200px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_NWwITdOhZwE/TO63H55QaaI/AAAAAAAAAOE/w1PSJkp4tV0/s200/30dfc.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5543569537767598498" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-3843841381141595883?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/3843841381141595883/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=3843841381141595883' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/3843841381141595883'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/3843841381141595883'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2010/11/dzien-4-cos-co-trzeba-jesc-powoli.html' title='Dzień 4. Coś, co trzeba jeść powoli'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_NWwITdOhZwE/TO63H55QaaI/AAAAAAAAAOE/w1PSJkp4tV0/s72-c/30dfc.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-5609157519315514384</id><published>2010-11-24T18:21:00.005+01:00</published><updated>2010-11-24T18:26:58.680+01:00</updated><title type='text'>Dzień 3. Coś, co trzeba jeść szybko</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Lody&lt;/span&gt; - wszystkie poza owocowymi. Owocowe - &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;sorbety&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;Lody - bakaliowe, malaga, śmietankowe...&lt;br /&gt;Sorbety - gruszkowy (kupny) i truskawkowy - domowej roboty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aż mi się do wakacji zatęskniło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_NWwITdOhZwE/TO1KpnKWTPI/AAAAAAAAAN8/CwsVwx96kGM/s1600/30dfc.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 173px; height: 200px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_NWwITdOhZwE/TO1KpnKWTPI/AAAAAAAAAN8/CwsVwx96kGM/s200/30dfc.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5543168795110427890" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-5609157519315514384?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/5609157519315514384/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=5609157519315514384' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/5609157519315514384'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/5609157519315514384'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2010/11/dzien-3-cos-co-trzeba-jesc-szybko.html' title='Dzień 3. Coś, co trzeba jeść szybko'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_NWwITdOhZwE/TO1KpnKWTPI/AAAAAAAAAN8/CwsVwx96kGM/s72-c/30dfc.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-5772451863892024805</id><published>2010-11-24T18:19:00.003+01:00</published><updated>2010-11-24T18:26:33.681+01:00</updated><title type='text'>Dzień 2. Potrawa której nie znosisz</title><content type='html'>Nie potrafię wymyślić żadnej potrawy. Jadłam już nawet sushi, kalmary, ślimaki i żaby. Ślimaki kocham.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlatego nie będzie potrawy, ale będzie - &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;lukrecja!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Co tu dużo pisać? Smakuje obrzydliwie i tyle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_NWwITdOhZwE/TO1KpnKWTPI/AAAAAAAAAN8/CwsVwx96kGM/s1600/30dfc.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 173px; height: 200px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_NWwITdOhZwE/TO1KpnKWTPI/AAAAAAAAAN8/CwsVwx96kGM/s200/30dfc.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5543168795110427890" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-5772451863892024805?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/5772451863892024805/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=5772451863892024805' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/5772451863892024805'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/5772451863892024805'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2010/11/potrawa-ktorej-nie-znosisz.html' title='Dzień 2. Potrawa której nie znosisz'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_NWwITdOhZwE/TO1KpnKWTPI/AAAAAAAAAN8/CwsVwx96kGM/s72-c/30dfc.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-802501519119435891</id><published>2010-11-24T18:15:00.002+01:00</published><updated>2010-11-24T18:18:27.279+01:00</updated><title type='text'>Krecik(i)</title><content type='html'>Dostałam od Arvida czekoladowe krety. Sprowokowały one oczywiście dyskusję na temat bajek z dzieciństwa.&lt;br /&gt;My, po gorszej stronie kurtyny, doceniłyśmy ckliwy urok "Krecika", "Kota Filemona", "Reksia", "Wilka i Zająca" itp.&lt;br /&gt;Arvid pochodzący z lepszej strony kurtyny wybrał "Smerfy" i "Troskliwe misie". Woli "Troskliwe misie" od "Gumisiów'! Dlaczego? Otóż od zawsze intrygowały go te dziwne, falliczne kształty formujące się ze światła w okolicach ich brzuszków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I to niby on potrzebuje adresu mojego dilera?!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-802501519119435891?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/802501519119435891/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=802501519119435891' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/802501519119435891'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/802501519119435891'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2010/11/kreciki.html' title='Krecik(i)'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-2331539717918967184</id><published>2010-11-22T19:35:00.003+01:00</published><updated>2010-11-24T18:27:21.525+01:00</updated><title type='text'>Dzień 1. Aktualnie ulubiona potrawa</title><content type='html'>Aktualnie zajadam się &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;słodką surówką z marchewki i ananasa&lt;/span&gt; - w pracy, w domu, w pracy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Banalnie prosta w przygotowaniu, cudownie rozpływa się w ustach, w sam raz na mały głód albo zakąskę do obiadu.&lt;br /&gt;No i te... najlepsze witaminy, polskie dziewczyny. Yupi!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_NWwITdOhZwE/TO1KpnKWTPI/AAAAAAAAAN8/CwsVwx96kGM/s1600/30dfc.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 173px; height: 200px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_NWwITdOhZwE/TO1KpnKWTPI/AAAAAAAAAN8/CwsVwx96kGM/s200/30dfc.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5543168795110427890" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-2331539717918967184?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/2331539717918967184/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=2331539717918967184' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/2331539717918967184'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/2331539717918967184'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2010/11/dzien-1-aktualnie-ulubiona-potrawa.html' title='Dzień 1. Aktualnie ulubiona potrawa'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_NWwITdOhZwE/TO1KpnKWTPI/AAAAAAAAAN8/CwsVwx96kGM/s72-c/30dfc.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-7991465120123039293</id><published>2010-11-22T19:30:00.002+01:00</published><updated>2010-11-22T19:35:44.669+01:00</updated><title type='text'>30-day Food Chalange</title><content type='html'>Mój udział będzie niezgodny z regułami i upośledzony, bo nie znam innych blogerów. Ale sama się przyłączę :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_NWwITdOhZwE/TOq31iFSFeI/AAAAAAAAAN0/nORcK8e4RgQ/s1600/30dfc.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 173px; height: 200px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_NWwITdOhZwE/TOq31iFSFeI/AAAAAAAAAN0/nORcK8e4RgQ/s200/30dfc.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5542444421742728674" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dzień 1 - aktualnie ulubiona potrawa&lt;br /&gt;dzień 2 - potrawa, której nie znosisz&lt;br /&gt;dzień 3 - coś, co trzeba jeść szybko&lt;br /&gt;dzień 4 - coś, co trzeba jeść powoli&lt;br /&gt;dzień 5 - potrawa, która Ci kogoś przypomina&lt;br /&gt;dzień 6 - smak, który przenosi w inne miejsce&lt;br /&gt;dzień 7 - coś, co wszyscy wydają się lubić&lt;br /&gt;dzień 8 - co możesz przygotować z zamkniętymi oczami?&lt;br /&gt;dzień 9 - coś, co można podarować jako prezent&lt;br /&gt;dzień 10 - ulubiony "comfort food"&lt;br /&gt;dzień 11 - potrawa z ulubionej książki kucharskiej&lt;br /&gt;dzień 12 - przepis z ulubionego bloga kulinarnego&lt;br /&gt;dzień 13 - jedzenie, które jest grzechem (ale jakże przyjemnym)&lt;br /&gt;dzień 14 - coś, czego nigdy nie spodziewał(a)byś się polubić&lt;br /&gt;dzień 15 - kiedyś znienawidzone, dziś ulubione&lt;br /&gt;dzień 16 - kiedyś ulubione, dziś znienawidzone&lt;br /&gt;dzień 17 - coś, co jesz bardzo często&lt;br /&gt;dzień 18 - coś, czego nigdy nie jadasz&lt;br /&gt;dzień 19 - potrawa, którą jesz rękami&lt;br /&gt;dzień 20 - kulinarne wspomnienie z dzieciństwa&lt;br /&gt;dzień 21 - potrawa, której chciał(a)byś spróbować&lt;br /&gt;dzień 22 - coś, co jesz, kiedy chorujesz&lt;br /&gt;dzień 23 - romantyczne jedzenie dla dwojga&lt;br /&gt;dzień 24 - najbardziej nieestetyczna potrawa&lt;br /&gt;dzień 25 - ulubiona potrawa świąteczna&lt;br /&gt;dzień 26 - jedzenie z piosenki&lt;br /&gt;dzień 27 - jedzenie filmowe&lt;br /&gt;dzień 28 - coś pysznego i jednocześnie zdrowego&lt;br /&gt;dzień 29 - coś zbyt skomplikowanego, by próbować to przygotować&lt;br /&gt;dzień 30 - potrawa, która jest taka jak Ty&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-7991465120123039293?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/7991465120123039293/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=7991465120123039293' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/7991465120123039293'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/7991465120123039293'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2010/11/30-day-food-chalange.html' title='30-day Food Chalange'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_NWwITdOhZwE/TOq31iFSFeI/AAAAAAAAAN0/nORcK8e4RgQ/s72-c/30dfc.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-432691850330893688</id><published>2010-11-22T19:12:00.002+01:00</published><updated>2010-11-22T19:24:10.240+01:00</updated><title type='text'>Wesolutko</title><content type='html'>Dziś jest dzień, w którym wiele osób poprawia mi humor, aczkolwiek najczęściej jest to śmiech przez łzy:&lt;br /&gt;1. Na kilka maili z pytaniem: "Could you please..." dostałam dziś treściwą odpowiedź: "No. Kind regards."&lt;br /&gt;2. Mail zaczynający się: "Sorry... not again!!!", a kończący: "HELP......PLEASE!!!!!!!!!!!" (cytaty dosłowne, czcionka zachowana, ilość znaków interpunkcyjnych takoż)&lt;br /&gt;3. Szczytowy stopień kompresji pasażerów tramwaju osiągnięty o godz. 7.52 w tramwaju linii 50 - wiele osób (w tym ja) zostało na przystanku&lt;br /&gt;4. Op...dol od Luizy, ale to już standard ("Cannot she die or sth?" - cytat z kolegi)&lt;br /&gt;5. Niedziałający/wieszający się system uskuteczniający wzrost "irytacji" pracowników&lt;br /&gt;6. Nalot dywanowy Indian - jeszcze dość długo (znowu będą gotować ryż z curry w czajniku...)&lt;br /&gt;7. Rondo Barei przemianowane na Rondo Ofiar Outsourcingu&lt;br /&gt;8. Konstatacja, iż do oddziału firmy w Katowicach dojechałabym ok. 20 min. wcześniej niż do pracy w Krakowie (50 min autostradą vs 1h 10 min MPK)&lt;br /&gt;9 Rozwalony autobus linii 128 na torach tramwajowych i wesoły kierowca w autobusie, którym jechałam ja (linii 184): "No dobra, to wyprzedzam go pod prąd!" (Iiiiihaaa!)&lt;br /&gt;10. Podobno pochwała stymuluje te same obszary mózgu, co podwyżka. Nie dotyczy to mojego mózgu. Oraz mózgu większości moich znajomych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pewnie jeszcze coś zabawnego. Ale już mi się śmiać odechciewa.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-432691850330893688?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/432691850330893688/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=432691850330893688' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/432691850330893688'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/432691850330893688'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2010/11/wesolutko.html' title='Wesolutko'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-7763005156113400568</id><published>2010-11-22T19:10:00.002+01:00</published><updated>2010-11-22T19:12:24.253+01:00</updated><title type='text'>Bilecik raz!</title><content type='html'>Tramwaj skompresowany nie bardzo. Młodzieniec pochyla się przy okienku pani motorniczy.&lt;br /&gt;- Bilecik normalny! - woła.&lt;br /&gt;- Automat biletowy jest w pojeździe - odpowiada wyuczona mantrę pani kierowca.&lt;br /&gt;- Ale ja nie mam drobnych! - warczy oburzony młodzieniec.&lt;br /&gt;- Ale ja też nie mam drobnych - odwarkuje mu pani i zatrzaskuje okienko.&lt;br /&gt;I dobrze.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-7763005156113400568?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/7763005156113400568/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=7763005156113400568' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/7763005156113400568'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/7763005156113400568'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2010/11/bilecik-raz.html' title='Bilecik raz!'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-1088257356311070667</id><published>2010-11-21T18:46:00.003+01:00</published><updated>2010-11-21T18:49:50.532+01:00</updated><title type='text'>Truteń</title><content type='html'>- A będziemy czasem chodzić na sushi? - zagadnął nieśmiało Luby w drodze powrotnej z Wrocławia (przydarzył się nam wreszcie weekend we Wrocku z całkiem ładna pogodą, cudownymi gospodarzami i pierwszą wizytą w sushi-dajni).&lt;br /&gt;- Tak, kochanie.&lt;br /&gt;- Jak będę grzeczny?&lt;br /&gt;- Tak, kochanie.&lt;br /&gt;- Ale ja cały czas jestem grzeczny! - rozpromienił się, wyraźnie ukontentowany swoim sprytem.&lt;br /&gt;- Nie zawsze. Ale wtedy chodzimy do łóżka.&lt;br /&gt;- Czasem jestem trutniem - zmarkotniał.&lt;br /&gt;- Jesteś. Ale trutniowatość nie podlega ani pod grzeczność, ani pod niegrzeczność.&lt;br /&gt;- Wiem. Wtedy po prostu jestem sobą.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-1088257356311070667?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/1088257356311070667/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=1088257356311070667' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/1088257356311070667'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/1088257356311070667'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2010/11/truten.html' title='Truteń'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-81277341379906260</id><published>2010-11-17T19:30:00.002+01:00</published><updated>2010-11-17T19:32:23.607+01:00</updated><title type='text'>OOO</title><content type='html'>"OOO" - w ten sposób jeden z naszych ulubieńców zapisywał "out of office". A wczoraj dostaliśmy cudny "OOO" mniej więcej takiej treści:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"I am currently in the office, but I do not read e-mails because I leave company in two weeks. Kind regards..."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Monika stwierdziła, że właśnie oszalała.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-81277341379906260?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/81277341379906260/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=81277341379906260' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/81277341379906260'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/81277341379906260'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2010/11/ooo.html' title='OOO'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-182216672888259655</id><published>2010-11-17T19:25:00.002+01:00</published><updated>2010-11-17T19:29:49.802+01:00</updated><title type='text'>Trzy minuty do...</title><content type='html'>- Idziemy, idziemy! Dość tego! - stwierdziłyśmy kolegialnie w liczbie osób dwóch, pakując czym prędzej faktury do szuflady.&lt;br /&gt;- A ty dokąd?! Jest 16:57!- oburzył się Arvid, patrząc wymownie na Monikę.&lt;br /&gt;- Do domu!&lt;br /&gt;- A przyszłaś o 8:27? &lt;br /&gt;- No nieee... w zasadzie...&lt;br /&gt;- W zasadzie to przyszła o 8:45 - podkablowałam uczynnie - Ale ja przyszłam o 7:50, więc możemy podzielić mój czas między mnie i Monikę.&lt;br /&gt;- Nie! Nie, nie, nie! - zaprotestował nasz interlokutor.&lt;br /&gt;Parsknęłam.&lt;br /&gt;- Co z ciebie za księgowa?! - to już było do mnie - To nie wiesz, że konta się nie bilansują?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-182216672888259655?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/182216672888259655/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=182216672888259655' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/182216672888259655'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/182216672888259655'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2010/11/trzy-minuty-do.html' title='Trzy minuty do...'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-4141033066492814434</id><published>2010-11-17T19:21:00.003+01:00</published><updated>2010-11-17T19:24:52.467+01:00</updated><title type='text'>Troska</title><content type='html'>Biuro. 18.00. Pusto...&lt;br /&gt;- Czemu jeszcze tu siedzisz? - pyta uprzejmie Arvid.&lt;br /&gt;- Bo mam robotę - odburknęłam.&lt;br /&gt;- Co masz?&lt;br /&gt;- Robotę. Robotę do zrobienia.&lt;br /&gt;- I to nie może poczekać do jutra?&lt;br /&gt;- Może, ale źle się czuję z tym, że jest nie zrobione.&lt;br /&gt;- ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*****&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Jedziesz do domu?&lt;br /&gt;- Tak - odparł, wiążąc szalik.&lt;br /&gt;- Miłej podróży zatem.&lt;br /&gt;- Dzięki. Przywieźć ci coś z Belgii?&lt;br /&gt;- Tak. Czekoladę. Obiecałeś.&lt;br /&gt;- Mogłem się domyślić...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy już naprawdę WSZYSCY znają moje obsesje cukiernicze?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-4141033066492814434?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/4141033066492814434/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=4141033066492814434' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/4141033066492814434'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/4141033066492814434'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2010/11/troska.html' title='Troska'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-6345957997094769063</id><published>2010-11-17T19:14:00.002+01:00</published><updated>2010-11-17T19:20:01.582+01:00</updated><title type='text'>401</title><content type='html'>Ostatnie miesiące upłynęły mi na dostosowywaniu cielska i umysłu do nowej sytuacji życiowej, powrotu na, so called, "etat", porządkowaniu spraw, które pochłonęły mi dobre 2 lata egzystencji i sprawianiu sobie nowych celów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie czując weny do pisania czegokolwiek, zadręczałam Ślubnego opowieściami i anegdotkami, ale to i dobrze, bo ON przeszedł krótki kurs biurowej nowomowy, która jest z istoty obleśna, za to ułatwia życie. Gdybym postanowiła pisać to, co Mu opowiadam, wyszedłby niejaki bełkot - i to dość hermetyczny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak czy siak ostatni mój wpis miał nr "400", więc ten będzie 401 i może coś się ruszy w temacie bloga. Natchnął mnie pan &lt;a href="http://wawrzyniecprusky.blog.onet.pl/"&gt;Wawrzyniec Prusky,&lt;/a&gt; który od kilku dni jest moją lekturą tramwajową. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zatem - let's life continue. Hawk!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-6345957997094769063?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/6345957997094769063/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=6345957997094769063' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/6345957997094769063'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/6345957997094769063'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2010/11/401.html' title='401'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-5719081465627614344</id><published>2010-07-15T19:24:00.002+02:00</published><updated>2010-07-15T19:26:12.034+02:00</updated><title type='text'>Słonica</title><content type='html'>- Zimno mi... - żalę się w czasie obiadu, bo jak zwykle trafiło mi się miejsce pod nawiewem klimatyzacji.&lt;br /&gt;- No co ty? Zimno? Gorąco jest!&lt;br /&gt;- Ale mnie zimno.&lt;br /&gt;- Może ty w ciąży jesteś?&lt;br /&gt;- Nooo... od 25 lat?&lt;br /&gt;- Kurczę, to gorzej niż słoń.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-5719081465627614344?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/5719081465627614344/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=5719081465627614344' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/5719081465627614344'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/5719081465627614344'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2010/07/sonica.html' title='Słonica'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-611220721301820906</id><published>2010-07-07T18:03:00.001+02:00</published><updated>2010-07-07T18:04:53.530+02:00</updated><title type='text'>Epitety</title><content type='html'>- Pa, Klocu - macham Werbenie przed wyjściem do pracy - Pa, Głupolku - macham takoż Piołunowi - Pa, Kochanie - cmokam Lubego.&lt;br /&gt;- Właśnie się zastanawiałem, które określenie do mnie pasuje - śmieje się Luby.&lt;br /&gt;- Koteeek...&lt;br /&gt;- Tak, wiem. Jestem klockiem. I jestem głupolem, kiedy tak mówię - dodaje szybko - A tak w ogóle to mnie kochasz.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-611220721301820906?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/611220721301820906/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=611220721301820906' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/611220721301820906'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/611220721301820906'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2010/07/epitety.html' title='Epitety'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-5837866681918258401</id><published>2010-06-10T23:01:00.002+02:00</published><updated>2010-06-10T23:09:31.176+02:00</updated><title type='text'>Obserwacja socjologiczna</title><content type='html'>Pewne zachowania ludzkie są niezmienne bez względu na wiek, okoliczności, wykształcenie... wszystko. Może mało to odkrywcze, ale niezwykle zabawne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miałam możliwość obserwować w życiu dwie duże społeczności w jednakim stopniu uzależnione od systemu: graczy MMO i księgowych. I jedni, i drudzy w razie braku dostępu do systemu/downa/ciągłych DC:&lt;br /&gt;- wykazywali silne oznaki uzależnienia&lt;br /&gt;- osiągali znaczny stopień irytacji i podenerwowania&lt;br /&gt;- nie mogli sobie znaleźć miejsca i zastępczego zajęcia&lt;br /&gt;- w razie znalezienia takiego zajęcia poświęcali się mu z absolutnie słomianym zapałem, pytając kontrolnie (często): "czy już wstało?"&lt;br /&gt;- każdy kolejny DC bywał okraszany nieprzyzwoitymi uwagami&lt;br /&gt;- bez ustanku trwały dywagacje na niezmienne trzy tematy: 1. lepszy down czy DC?, 2. kiedy to się skończy?, 3. kto jest za to odpowiedzialny? (w sensie - komu przy najbliższej okazji uciąć jaja).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedyna różnica polega na tym, że gracze zaprzyjaźnionego MMO mają jeszcze do dyspozycji IRCa, na którym mogą powyżywać się na ekipie, wylać swoje żale i frustracje, pobluzgać i dowiedzieć się (w mniejszym lub większym przybliżeniu), kiedy wstanie.&lt;br /&gt;Księgowi nie mają takiej opcji.&lt;br /&gt;Pamiętajcie o tym, gdy następnym razem wasza faktura będzie zapłacona z opóźnieniem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-5837866681918258401?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/5837866681918258401/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=5837866681918258401' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/5837866681918258401'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/5837866681918258401'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2010/06/obserwacja-socjologiczna.html' title='Obserwacja socjologiczna'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-3843966610602713948</id><published>2010-06-09T17:13:00.002+02:00</published><updated>2010-06-09T17:15:54.996+02:00</updated><title type='text'>Względność</title><content type='html'>- Ojej, no pięknie... - zaczyna panikować Luby, tuż po tym, jak przypomniał sobie o niezapiętych pasach.&lt;br /&gt;- O, patrz, korka nie ma - wskazuję na Nowohucką.&lt;br /&gt;- Pasów też nie ma!&lt;br /&gt;- Kochanie, jak to? Pasy masz, tylko niezapięte.&lt;br /&gt;- Wątpię, żeby policję przekonały takie tłumaczenia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-3843966610602713948?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/3843966610602713948/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=3843966610602713948' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/3843966610602713948'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/3843966610602713948'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2010/06/wzglednosc.html' title='Względność'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-399064181417276280</id><published>2010-06-01T06:23:00.001+02:00</published><updated>2010-06-01T06:24:55.474+02:00</updated><title type='text'>Na śniadanie</title><content type='html'>- Dzień dobry, Kochanie - uśmiecha się Luby z rana - Jestem połacią wołowego mięsa.&lt;br /&gt;- Eee... co? Znaczy schabikiem?&lt;br /&gt;- Nie! Dupą!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-399064181417276280?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/399064181417276280/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=399064181417276280' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/399064181417276280'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/399064181417276280'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2010/06/na-sniadanie.html' title='Na śniadanie'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-3668156153010660496</id><published>2010-05-30T07:45:00.002+02:00</published><updated>2010-05-30T07:49:29.643+02:00</updated><title type='text'>Ben Homoś</title><content type='html'>Lubego bolą plecki, bo sobie nadszarpnął w czasie dźwigania paczek po schodach. &lt;br /&gt;- Kochanie posmarujesz mnie Benem? &lt;br /&gt;- Hmm...&lt;br /&gt;- Benem Homosiem?* &lt;br /&gt;- Benem Homosiem?! Widzę, że ci się spodobało - parsknęłam.&lt;br /&gt;- Aha, tak powinien się nazywać ich duchowy przywódca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla niezorientowanych - polecam &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=uHGHcE-cxzs"&gt;TEN&lt;/a&gt; filmik.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*Ben Homoś - maść "Ben Gay".&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-3668156153010660496?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/3668156153010660496/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=3668156153010660496' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/3668156153010660496'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/3668156153010660496'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2010/05/ben-homos.html' title='Ben Homoś'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-8759610710930412466</id><published>2010-05-29T19:27:00.002+02:00</published><updated>2010-05-29T19:31:15.250+02:00</updated><title type='text'>Darmozjadka</title><content type='html'>Zacytuję opis Lubego z GG: "W salonie komis, w komisie lada. Chello zastąpi mi neostrada." I git.&lt;br /&gt;Próbowaliśmy dziś ogarnąć syf, jak w mieszkaniu poczyniła przeprowadzka z kawiarni. Udało się doprowadzić do ładu serwerownię i, dopóki nie wychodzę z niej po żarcie, czuję duży komfort. &lt;br /&gt;- Werbeeena! - warczę z mopem w dłoni - Pomóż mi, do diaska! &lt;br /&gt;Werbena uwaliła się w pozie - mam otyłość i umieram.&lt;br /&gt;- Werbena! Kochanie, nie wierzę, utrzymujemy darmozjada.&lt;br /&gt;- Gratuluję, po dwóch latach się zorientowałaś.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-8759610710930412466?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/8759610710930412466/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=8759610710930412466' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/8759610710930412466'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/8759610710930412466'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2010/05/darmozjadka.html' title='Darmozjadka'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-5758939821126934059</id><published>2010-05-22T14:36:00.001+02:00</published><updated>2010-05-22T14:37:52.514+02:00</updated><title type='text'>Kodowanie</title><content type='html'>- Pytałam Agnieszkę, czy nie chciałaby być w naszej mafii. Śmiała się z mafii Radzikowskich. Stwierdziła, że brakuje nam tylko dzieci.&lt;br /&gt;- Za to mamy koty.&lt;br /&gt;- Kody?&lt;br /&gt;- Tak, kody. Kody na dzieci.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-5758939821126934059?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/5758939821126934059/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=5758939821126934059' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/5758939821126934059'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/5758939821126934059'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2010/05/kodowanie.html' title='Kodowanie'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-7386078321566717803</id><published>2010-05-22T10:58:00.002+02:00</published><updated>2010-05-22T11:00:48.880+02:00</updated><title type='text'>Swego kubku</title><content type='html'>- Masz farfocla na powiece - zauważam, spieniając mleko - Aaa! (mleko mi prawie wykipiało z dzbanuszka).&lt;br /&gt;- Zauważasz farfocla w oku bliźniego swego, a mleka w swego nie zauważasz - stwierdza Luby niemalże biblijnie.&lt;br /&gt;- Swego czego?&lt;br /&gt;- Swego kubku!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-7386078321566717803?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/7386078321566717803/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=7386078321566717803' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/7386078321566717803'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/7386078321566717803'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2010/05/swego-kubku.html' title='Swego kubku'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-8360067656868721747</id><published>2010-05-19T10:26:00.002+02:00</published><updated>2010-05-19T10:39:00.903+02:00</updated><title type='text'>Prośba o pomoc</title><content type='html'>Nadeszła wiosna, a wiosna (podobnie jak jesień zresztą) dla AFN i kociaków jest szczególnie ciężka. Kilka miotów maleństw jest u Pani Agnieszki, ale jedno mieszkanie nie jest w stanie przyjąć i wykarmić takiej armii głodnych maleństw, które dodatkowo potrzebują szczepień, odrobaczeń i sporej pomocy weterynaryjnej. &lt;br /&gt;Dlatego proszę o &lt;a href="http://www.afn.pl/ratunku.php"&gt;pomoc&lt;/a&gt; via ten blog, a w najbliższej przyszłości może ktoś się pokusi o adopcję takiego pieszczocha?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-8360067656868721747?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/8360067656868721747/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=8360067656868721747' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/8360067656868721747'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/8360067656868721747'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2010/05/prosba-o-pomoc.html' title='Prośba o pomoc'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-748408024161510627</id><published>2010-05-18T17:44:00.003+02:00</published><updated>2010-05-18T17:52:41.038+02:00</updated><title type='text'>Zasłyszane</title><content type='html'>- Jezu, tak leje, nie mam już w czym chodzić, buty do cna przemoczone, rajstopy mokre, cały Kraków chodzi w gumiaczkach, też bym sobie kupiła.                   &lt;br /&gt;- To sobie kup.                                                               &lt;br /&gt;- Ale kosztują 35 złotych!                                                        &lt;br /&gt;- Boże, jakby kosztowały tyle, to ja w pierwszej kolejności bym sobie kupiła. Kup, kup.                              &lt;br /&gt;- Ale nie mam kasy.....może spróbuję się puścić.  &lt;br /&gt;- Eee, ty? Kto by tam ciebie chciał, stara ruro?&lt;br /&gt;- No, ale za 35 zł może by ktoś chciał.&lt;br /&gt;R. woła informatyka z drugiego pokoju: &lt;br /&gt;- Chodź tu szybko!&lt;br /&gt;Informatyk przybiega.&lt;br /&gt;- Masz 35 złotych? &lt;br /&gt;- Nie.                                                                           &lt;br /&gt;- Ech , człowieku, do niczego się już nie nadajesz. Taka okazja...&lt;br /&gt;Informatyk zdezorientowany, nie wiedząc, o czym mowa, wychodzi.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-748408024161510627?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/748408024161510627/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=748408024161510627' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/748408024161510627'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/748408024161510627'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2010/05/zasyszane.html' title='Zasłyszane'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-1845391844691743175</id><published>2010-05-17T20:04:00.003+02:00</published><updated>2010-05-17T20:08:22.022+02:00</updated><title type='text'>Ciężar gatunkowy</title><content type='html'>Siedząc na kolanach Lubego, uskuteczniam grę w &lt;a href="http://www.miniclip.com/games/8-ball-quick-fire-pool/pl/"&gt;"billard"&lt;/a&gt;. Próbuję wycelować kulką, a Luby w tym czasie potrząsa nogami i oczywiście moja bila ląduje nie tam, gdzie chciałam.&lt;br /&gt;- Ej! A co to za utrudnienia?&lt;br /&gt;Luby rechocze.&lt;br /&gt;- To jest wersja supertrudna. Dla prawdziwych hadrkorów.&lt;br /&gt;- Ale ja nie jestem hardkorem. To Sebastian* wbił 18 tysięcy punktów. Niech on ci siedzi na kolanach - posapuję z irytacją.&lt;br /&gt;- Ja go bardzo lubię, ale... nie chcę, żeby mi Sebastian siedział na kolanach!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* &lt;a href="http://zarlo-i-zmarlo.blogspot.com/2009/10/brat-blizniak-radzi.html"&gt;Sebastian&lt;/a&gt; to podobno brat bliźniak Lubego. Ja tam w ogóle nie widzę podobieństwa.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-1845391844691743175?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/1845391844691743175/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=1845391844691743175' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/1845391844691743175'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/1845391844691743175'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2010/05/ciezar-gatunkowy.html' title='Ciężar gatunkowy'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-6325570376598027966</id><published>2010-05-16T16:58:00.002+02:00</published><updated>2010-05-16T17:02:00.356+02:00</updated><title type='text'>Wojna nerwów</title><content type='html'>Skrzyżowanie al. Słowackiego i ul. Prądnickiej, Nowy Kleparz. Skrzyżowanie  wyjątkowo ciasne i zatłoczone.&lt;br /&gt;- No przesuńże się, Deutschland! - mamrocze Luby w kierunku samochodu z niemieckimi rejestracjami, który postanowił stanąć okrakiem na skrzyżowaniu.&lt;br /&gt;- Kotek, on pewnie nie wie, jak się tu jeździ.&lt;br /&gt;- Ale podjechał by kawałek, Munchen zakichany.&lt;br /&gt;Po chwili światła zmieniają się (a my, jak ciule, za przeproszeniem, na przejściu dla pieszych), a Deutchland ani myśli się ruszyć.&lt;br /&gt;- Te, Reich, szybciej! - irytuje się Luby - Ja się nie dziwię, że oni tę wojnę przegrali!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-6325570376598027966?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/6325570376598027966/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=6325570376598027966' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/6325570376598027966'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/6325570376598027966'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2010/05/wojna-nerwow.html' title='Wojna nerwów'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-4621890429547200250</id><published>2010-05-16T16:54:00.003+02:00</published><updated>2010-05-16T17:03:11.572+02:00</updated><title type='text'>Dialog</title><content type='html'>Moja rozmowa z Piołunem. Miejsce akcji - kuchnia. Czas - obiad. Na talerzu gołąbki, ja na krześle, Piołun za mną.&lt;br /&gt;- Hmmm... czego pan sobie życzy? - pytam grzecznie.&lt;br /&gt;- Wyskakuj z mięsa, kleksie!&lt;br /&gt;Po chwili Piołun wpycha głowę pod moje ramię.&lt;br /&gt;- Jakoś mogę pomóc? - tym razem moja naiwność zwyciężyła.&lt;br /&gt;- Oddawaj mięso.&lt;br /&gt;- Ale to gołąbki, ty nie jadasz gołąbków.&lt;br /&gt;- Zostaw kapustę, dawaj mięso.&lt;br /&gt;Piołun wierci się niemożebnie, cały czas trącając mnie łebkiem.&lt;br /&gt;- Wiesz, kocie, to krzesło jest za małe dla nas dwóch.&lt;br /&gt;- Masz rację, dlatego możesz się oddalić.&lt;br /&gt;- Tym razem wyjątkowo się z tobą zgodził - rechocze Luby.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(W roli Metatrona i jako on sam - Luby).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-4621890429547200250?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/4621890429547200250/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=4621890429547200250' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/4621890429547200250'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/4621890429547200250'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2010/05/dialog.html' title='Dialog'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-1702150513364035685</id><published>2010-03-09T07:28:00.001+01:00</published><updated>2010-03-09T07:29:40.887+01:00</updated><title type='text'>Absurdy o świcie</title><content type='html'>- Arghh... - warczy Ona.&lt;br /&gt;- Muuu...- muczy Luby. &lt;br /&gt;(Wariatkowo.)&lt;br /&gt;- Nie "muu", tylko majonezem popierduję.&lt;br /&gt;- Każdy popierduje, czym może.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-1702150513364035685?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/1702150513364035685/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=1702150513364035685' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/1702150513364035685'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/1702150513364035685'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2010/03/absurdy-o-swicie.html' title='Absurdy o świcie'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-7220059248077770264</id><published>2010-03-04T08:22:00.002+01:00</published><updated>2010-03-04T08:26:01.075+01:00</updated><title type='text'>Osiołek</title><content type='html'>- Miśkuuu! - słyszę z zaplecza. Przybiegam w te pędy.&lt;br /&gt;- Tak, kochanie? Wołałeś mnie?&lt;br /&gt;- Od kiedy mówisz po osiołkowemu?&lt;br /&gt;- Przecież wołałeś: "Miśku"!&lt;br /&gt;- Nie, robiłem "Iii-ooo!"&lt;br /&gt;- Ale ja zrozumiałam "miśku".&lt;br /&gt;- No widzisz? Mówisz po osiołkowemu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-7220059248077770264?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/7220059248077770264/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=7220059248077770264' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/7220059248077770264'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/7220059248077770264'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2010/03/osioek.html' title='Osiołek'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-9124528471559046259</id><published>2010-02-23T19:10:00.003+01:00</published><updated>2010-02-23T19:25:22.391+01:00</updated><title type='text'>E-urząd</title><content type='html'>- Nienawidzę tego miasta. Nienawidzę, nienawidzę, nienawidzę... - sapie pod nosem Luby, próbując znaleźć miejsce parkingowe pod Urzędem Miasta - Zagłosuję na KAŻDĄ partię, która wprowadzi e-urząd!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Coś w tym jest...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-9124528471559046259?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/9124528471559046259/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=9124528471559046259' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/9124528471559046259'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/9124528471559046259'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2010/02/e-urzad.html' title='E-urząd'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-3067643958722964114</id><published>2010-02-19T10:12:00.002+01:00</published><updated>2010-02-19T10:28:23.637+01:00</updated><title type='text'>Jeszcze żyjemy!</title><content type='html'>- Kochanie, czy mógłbyś polać mi rumu? - pytam z rękami w cieście pączkowym.&lt;br /&gt;- Trochę rumu dla mnie, trochę dla faworków - rechocze Luby, nie podając mi jednak rumu.&lt;br /&gt;- Kochanie! - warknęłam.&lt;br /&gt;- Tak?&lt;br /&gt;- Wlejesz mi tego rumu?&lt;br /&gt;- Aaa! Już... - zmitygował się - Kotek, jest rano, a jak jestem niewyspany, to jestem głuchy. Nie wiesz tego po tylu latach razem?&lt;br /&gt;- Jakoś nie zauważyłam.&lt;br /&gt;- I moja głuchota nie dotyczy tylko twoich próśb!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-3067643958722964114?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/3067643958722964114/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=3067643958722964114' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/3067643958722964114'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/3067643958722964114'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2010/02/jeszcze-zyjemy.html' title='Jeszcze żyjemy!'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-7387607615343871303</id><published>2010-01-27T21:34:00.000+01:00</published><updated>2010-01-27T21:36:04.055+01:00</updated><title type='text'>Zimę z zaskoczenia</title><content type='html'>Dziś, wracając z lokalu, dostrzegliśmy pługopiaskarkę, która radośnie jechała w kierunku centrum.&lt;br /&gt;- Hmm... co ona tu robi? - zdziwił się Luby - Przecież nie ma śniegu.&lt;br /&gt;- Może przygotowuje się na jutro. Podobno ma padać. Pewnie będzie tak jeździć całą noc na wszelki wypadek.&lt;br /&gt;- Choć raz to drogowcy zaskoczą zimę!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-7387607615343871303?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/7387607615343871303/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=7387607615343871303' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/7387607615343871303'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/7387607615343871303'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2010/01/zime-z-zaskoczenia.html' title='Zimę z zaskoczenia'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-7827837965374545260</id><published>2010-01-25T20:24:00.002+01:00</published><updated>2010-01-25T20:25:25.728+01:00</updated><title type='text'>Trauma</title><content type='html'>Nie pokazujcie tego zdjęcia nikomu z Inspekcji Sanitarnej...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_NWwITdOhZwE/S13wD22WNnI/AAAAAAAAAKw/WP4wu6VbJw8/s1600-h/IMG_0002.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 150px; height: 200px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_NWwITdOhZwE/S13wD22WNnI/AAAAAAAAAKw/WP4wu6VbJw8/s200/IMG_0002.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5430760674732422770" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-7827837965374545260?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/7827837965374545260/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=7827837965374545260' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/7827837965374545260'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/7827837965374545260'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2010/01/trauma.html' title='Trauma'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_NWwITdOhZwE/S13wD22WNnI/AAAAAAAAAKw/WP4wu6VbJw8/s72-c/IMG_0002.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-322676414789658728</id><published>2010-01-25T04:07:00.002+01:00</published><updated>2010-01-25T04:12:37.896+01:00</updated><title type='text'>WoWowskie historyjki</title><content type='html'>- Kochanie! Przecież to niemożliwe, żeby u gnomów dało się koksać reko tylko przez oddawanie runecloth! A jeszcze miałam taki okropny sen! Śniło mi się, że mi skasowało całą reputację, bo mnie zapytali, czy wolę margarynę czy masło, a ja powiedziałam, że margarynę!&lt;br /&gt;Luby padł ze śmiechu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*****&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracamy ze sklepu, starając się pociąganiem nosem utrzymać go na miejscu (- 18 stopni + zacinający wiatr). Idę i sarkam.&lt;br /&gt;- Kochanie, robisz się agresywna - stwierdza spokojnie Luby.&lt;br /&gt;- Ja? Ja się robię agresywna? To pogoda jest agresywna. I wiatr!&lt;br /&gt;- A czy to jego wina, że specjalizujesz się w magii ognia? Lód też jest bardzo dobry.&lt;br /&gt;- Aha...&lt;br /&gt;- Bo lód służy do kontroli tłumu. Popatrz na ulicę - jest lód, nie ma tłumu!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-322676414789658728?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/322676414789658728/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=322676414789658728' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/322676414789658728'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/322676414789658728'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2010/01/wowowskie-historyjki.html' title='WoWowskie historyjki'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-2395561442805798924</id><published>2010-01-17T08:06:00.003+01:00</published><updated>2010-01-17T08:19:02.802+01:00</updated><title type='text'>Sponsor</title><content type='html'>-Przekażcie sobie znak pokoju! - zagrzmiał ksiądz.&lt;br /&gt;- Pax tecum - odwróciłam się do Lubego - Frater - dodałam.&lt;br /&gt;- Pax tecum, soror - odpowiedział nieco zdziwiony - Sponsa.&lt;br /&gt;- Hmm... jak jest mąż? Sponsor?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak naprawdę "sponsa" to narzeczona. Żona - uxor, a mąż - vir/maritus.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-2395561442805798924?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/2395561442805798924/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=2395561442805798924' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/2395561442805798924'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/2395561442805798924'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2010/01/sponsor.html' title='Sponsor'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-7410143780430099331</id><published>2010-01-16T20:31:00.003+01:00</published><updated>2010-01-16T20:39:45.665+01:00</updated><title type='text'>Billy Wilder</title><content type='html'>"Jaki ten świat mały!", chce się krzyknąć, gdy ni z tego, ni z owego spotykamy w najmniej oczekiwanym miejscu ludzi, których najmniej byśmy się tam spodziewali.&lt;br /&gt;Szukałam dziś (w ramach przygotowań do zrobienia z KT kawiarni slowfoodowej) przepisów na desery/ciasta małopolskie. Kiepsko poszło, więc za namową Lubego zwróciłam się w stronę Żywca. Nieco lepiej, ale ciągle nie to. Zatem może CK? No! Trafiłam od razu na piszingera, zapoznałam się z historią austriackiego cukiernika, sprawdziłam przepis, a na jednym z blogów znalazłam taką oto notkę:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Czy wiecie, że najsłynniejszy „pischinger” był robiony w Suchej Beskidzkiej przez małżeństwo Wilderów, którzy mieli własną cukiernię na stacji w tej właśnie miejscowości? Wszyscy podróżni, którzy przejeżdżali przez tę miejscowość korzystali z postoju pociągu, aby zakupić te i inne wyroby znanych cukierników. Państwo Wilderowie mieli syna, który również pomagał im w cukierni. Syn nosił imię Billy.  Billy Wilder."&lt;br /&gt;(Z bloga &lt;a href="http://www.okiemjadwigi.pl/pischinger/"&gt;"Okiem Jadwigi"&lt;/a&gt;, wpis z 6 stycznia 2010 r.)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- No chyba sobie jaja robisz! - parsknął Luby, gdy mu to przeczytałam. Sama, nie do końca wierząc, otworzyłam Wiki i...&lt;br /&gt;"&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Billy Wilder&lt;/span&gt; wł. Samuel Wilder (ur. 22 czerwca 1906 w Suchej Beskidzkiej, zm. 27 marca 2002 w Hollywood) - amerykański scenarzysta, reżyser, producent żydowskiego pochodzenia, autor m.in. Pół żartem, pół serio, Bulwaru Zachodzącego Słońca. Urodził się w Suchej Beskidzkiej, gdzie jego rodzice prowadzili restaurację dworcową."&lt;br /&gt;(Cytat za Wiki: &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Billy_Wilder"&gt;Billy Wilder&lt;/a&gt;) &lt;br /&gt;No i proszę! A ja z Suchą Beskidzką to prawie przez miedzę jestem!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-7410143780430099331?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/7410143780430099331/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=7410143780430099331' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/7410143780430099331'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/7410143780430099331'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2010/01/billy-wilder.html' title='Billy Wilder'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-1039455434061814606</id><published>2010-01-16T07:14:00.002+01:00</published><updated>2010-01-16T07:18:58.845+01:00</updated><title type='text'>Stukostrachy</title><content type='html'>- Kochanie, ja się boję i nie oglądam dalej - stwierdziłam po obejrzeniu połowy filmu &lt;a href="http://www.filmweb.pl/f32010/Po%C5%BCeracze+czasu,1995"&gt;"Langoliery"&lt;/a&gt; - Na pewno będę miała w nocy koszmary.&lt;br /&gt;- Jakie znowu koszmary? - westchnął Luby z rezygnacją.&lt;br /&gt;- Że Langoliery przyjdą i mnie pożrą! Jak tylko zasnę, zjedzą moją przeszłość.&lt;br /&gt;- Kochanie, mamy koty - wyjaśnił Luby cierpliwie - Koty zjedzą wszystkie Langoliery, nie masz się czego obawiać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Swoją drogą ten film jest tak obskurnie niskobudżetowy i ma taki fajny oldschoolowy klimacik, że nie jestem w stanie go nie lubić w jakiś sposób. A i tak miałam koszmary, mimo że nie obejrzałam do końca.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-1039455434061814606?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/1039455434061814606/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=1039455434061814606' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/1039455434061814606'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/1039455434061814606'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2010/01/stukostrachy.html' title='Stukostrachy'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-1920638126292102607</id><published>2010-01-14T08:36:00.005+01:00</published><updated>2010-01-15T16:49:26.974+01:00</updated><title type='text'>Kot nakolankowy</title><content type='html'>Wczoraj nastąpił kolejny krok w socjalizacji naszego czarnucha. Jak już wspominałam pewnie wielokrotnie, Piołuno był kociakiem absolutnie spanikowanym, nie dawał się dotknąć, a wychodził tylko na karmienie. Pierwsza próba pogłaskania zakończona sukcesem miała miejsce w lipcu, o czym pisałam z wielką dumą. Od tego czasu Młodzian bardzo się ośmielił, stał się sępem miłości i co wieczór domaga się myziania przed snem.&lt;br /&gt;Wczoraj po raz pierwszy przyszedł na kolanka. I nie mówię o czymś, co uprawiał od jakiegoś czasu, czyli: "O, wskoczyłem! Aaa! co ja robię, jestem u kleksa na kolanach! Olaboga, trzeba uciekać!". Nie, wdrapał się na kolana Lubego, umościł wygodnie i mruczeniem domagał głaskania. Byliśmy zaskoczeni i szczęśliwi. Ot, małe domowe radości. Może kiedyś da się wziąć na ręce?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-1920638126292102607?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/1920638126292102607/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=1920638126292102607' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/1920638126292102607'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/1920638126292102607'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2010/01/kot-nakolankowy.html' title='Kot nakolankowy'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-7281581777731696518</id><published>2010-01-13T17:22:00.002+01:00</published><updated>2010-01-13T17:26:11.832+01:00</updated><title type='text'>Nowa pozycja w menu</title><content type='html'>Po długiej jeździe w korkach utknęliśmy na Nowohuckiej (Kto ma nieprzyjemność jeździć tam w okolicach wieczornych, to wie, o czym mówię). &lt;br /&gt;- A po powrocie do domu należy mi się duża kawa - sapnął Luby.&lt;br /&gt;- Dobrze, kochanie - zgodziłam się potulnie.&lt;br /&gt;- I ziemniaczek.&lt;br /&gt;- Ziemniaczek?! Po co ci ziemnia... aaa! - przypomniałam sobie - Ten z lodówki!*&lt;br /&gt;- Nie, kartofel!Kawa z kartoflem i smażonym boczkiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* Ziemniaczki z naszej lodówki to oczywiście kulki ze śmieciowego ciasta, rodzynek i alkohooolu!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-7281581777731696518?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/7281581777731696518/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=7281581777731696518' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/7281581777731696518'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/7281581777731696518'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2010/01/nowa-pozycja-w-menu.html' title='Nowa pozycja w menu'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-8112194982343877512</id><published>2010-01-09T07:22:00.002+01:00</published><updated>2010-01-09T07:45:57.349+01:00</updated><title type='text'>Slogan</title><content type='html'>Wieczorny rytuał przed pójściem spać przedstawia się następująco: &lt;br /&gt;1. Myjemy zęby - Werbena czeka w pościeli&lt;br /&gt;2. Próbujemy się dostać do łóżka - Werbena nie daje się przegonić&lt;br /&gt;3. Jesteśmy z łóżku - Piołun zaczyna nas atakować swoją miłością&lt;br /&gt;4. Próbujemy zagrać sesyjkę - oba Koty nas atakują (swoją miłością rzecz jasna)&lt;br /&gt;Wczoraj, bawiąc się z Kotami, usłyszeliśmy trzask, a potem łóżko się obsunęło.&lt;br /&gt;- Kochanie, zapadam się - stwierdziłam złowieszczo.&lt;br /&gt;- Ziemia zadrżała - dodał Luby.&lt;br /&gt;- To nie orgazm, to Ikea.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-8112194982343877512?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/8112194982343877512/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=8112194982343877512' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/8112194982343877512'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/8112194982343877512'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2010/01/slogan.html' title='Slogan'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-4439721052179056856</id><published>2010-01-06T20:17:00.002+01:00</published><updated>2010-01-06T20:22:03.163+01:00</updated><title type='text'>Kto zna, to będzie współczuł</title><content type='html'>Ulica Ruczaj - 1&lt;br /&gt;"Umbrella" The Baseballs - 3&lt;br /&gt;"Hot'n'Cold" The Baseballs - 1&lt;br /&gt;Chodnika przy ulicy - 100 m&lt;br /&gt;Odśnieżonego chodnika - 3 m&lt;br /&gt;Odśnieżonej ulicy - 0 m&lt;br /&gt;Samochodów - ze 40 &lt;br /&gt;Prób łapania równowagi - 6&lt;br /&gt;Upadków - 1&lt;br /&gt;Obitych kolan - 1&lt;br /&gt;Obitych bioder - 1&lt;br /&gt;Obitych łokci - 1&lt;br /&gt;Ilości śniegu - tony&lt;br /&gt;Zdrowia psychicznego - ciągle jeszcze chyba 100%&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A w domu okazało się, że nie mogę znaleźć książki z przepisami i całe zdrowie psychiczne szlag trafił. Jak można zgubić książkę TAKICH gabarytów?!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-4439721052179056856?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/4439721052179056856/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=4439721052179056856' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/4439721052179056856'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/4439721052179056856'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2010/01/kto-zna-to-bedzie-wspoczu.html' title='Kto zna, to będzie współczuł'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-3399973143022521693</id><published>2010-01-04T20:11:00.002+01:00</published><updated>2010-01-04T20:15:40.504+01:00</updated><title type='text'>Nie ma, nie ma kasy w NFZecie</title><content type='html'>Dziś dzień w samochodzie. Cały cholerny dzień jeździliśmy po Krakowie od samiuśkiego rana. A co się nasłuchałam radia, to moje. Dowiedziałam się na ten przykład, że we Włoszech rodzice jakiegoś dziecka chcą pozwać lekarzy, że założyli rzeczonemu dziecku gips na zdrową rękę. Podobno ma się już niedługo zebrać specjalna komisja lekarska wagi państwowej, która zadecyduje o wysokości odszkodowania.&lt;br /&gt;- Kochanie, to zrobimy tak - wymyślił Luby - Pojedziemy na pogotowie, powiemy, że mnie ręka boli, oni założą gips, a potem ich pozwiemy i będzie kasa na kawiarnię.&lt;br /&gt;- Kotku, ale w Polsce nie dostaniesz gipsu nawet na złamaną rękę. Założę się, że NFZ-owi już dawno skończył się pieniądze na takie drobiazgi.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-3399973143022521693?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/3399973143022521693/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=3399973143022521693' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/3399973143022521693'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/3399973143022521693'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2010/01/nie-ma-nie-ma-kasy-w-nfzecie.html' title='Nie ma, nie ma kasy w NFZecie'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-6267547611621320219</id><published>2009-12-28T12:47:00.001+01:00</published><updated>2009-12-28T12:48:40.239+01:00</updated><title type='text'>Plakaty 2009</title><content type='html'>Polecam szczególnej uwadze post na blogu &lt;a href="http://plakaty.blox.pl/html"&gt;"Plakaty filmowe"&lt;/a&gt; podsumowujący mijający rok filmowy. &lt;br /&gt;&lt;a href="http://plakaty.blox.pl/2009/12/Plakaty-2009.html"&gt;Post&lt;/a&gt; poświęcony dobrym, lepszym i najgorszym plakatom tego roku z wyjątkowo pomysłowymi kategoriami.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-6267547611621320219?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/6267547611621320219/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=6267547611621320219' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/6267547611621320219'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/6267547611621320219'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2009/12/plakaty-2009.html' title='Plakaty 2009'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-2533188126981115964</id><published>2009-12-28T12:40:00.003+01:00</published><updated>2009-12-28T12:44:39.176+01:00</updated><title type='text'>Miodnie</title><content type='html'>Dzisiaj dokonałam rzeczy dziwnej, przykrej (zapachowo) i bolesnej (dla zgłodniałego żołądka). Podpaliłam mianowicie pizzę przy pomocy kuchenki mikrofalowej. Rano, chcąc zutylizować resztki z Pizzy Hut, wsadziłam kawałek do mikrofali i, mając ok. 1 minuty wolnego czasu, zaczęłam sprzątać portfel. Dziwny zapach nie zaalarmował mnie, zrobiło to dopiero dziwne chrzęszczenie i chrupotanie dobywające się zza moich pleców. Gdy się odwróciłam, zobaczyłam, że kuchenka się pali. Miodnie!&lt;br /&gt;Okazało się, że szynka prosciutto nie za bardzo przepada za podgrzewaniem, bo wypaliła w kawałku pizzy dziurę i przykleiła się do talerzyka. &lt;br /&gt;Mieszkanie śmierdzi. I będzie śmierdzieć pewnie jeszcze kilka dni. Miodnie po raz wtóry.&lt;br /&gt;W ramach pokuty zjadłam ziemniaki z mlekiem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-2533188126981115964?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/2533188126981115964/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=2533188126981115964' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/2533188126981115964'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/2533188126981115964'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2009/12/miodnie.html' title='Miodnie'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-2905078209795163435</id><published>2009-12-24T18:22:00.003+01:00</published><updated>2009-12-24T18:28:28.787+01:00</updated><title type='text'>Owieczki na statkach</title><content type='html'>- Kochanie, będę śpiewać o trzech owieczkach - oznajmiłam Lubemu, gdy skończyło się &lt;a href="http://www.carols.org.uk/o_come_all_ye_faithful.htm"&gt;"O Come All Ye Faithful"&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;- O owieczkach... - powtórzył nieco zbity z tropu.&lt;br /&gt;- O trzech owieczkach, które idą do Jezuska!&lt;br /&gt;Luby zerknął mi przez ramię na tekst kolędy.&lt;br /&gt;- One nie idą, one żeglują! Co ci Angole pili?&lt;br /&gt;- I saw three sheeps... - śpiewam radośnie.&lt;br /&gt;- Kochanie, to nie są owce, to są statki!&lt;br /&gt;No tak, gwoli wyjaśnienia - znałam tę kolędę ze słuchu i skojarzyłam Święta z owieczkami, to chyba oczywiste? A w tekście są "ships", nie "sheeps". No bo co tam robią statki? &lt;br /&gt;A &lt;a href="http://www.carols.org.uk/i_saw_three_ships.htm"&gt;TUTAJ&lt;/a&gt; słowa i melodia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-2905078209795163435?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/2905078209795163435/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=2905078209795163435' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/2905078209795163435'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/2905078209795163435'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2009/12/owieczki-na-statkach.html' title='Owieczki na statkach'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-2989798991444495781</id><published>2009-12-24T08:40:00.002+01:00</published><updated>2009-12-24T08:47:44.370+01:00</updated><title type='text'>Zasady muszą być!</title><content type='html'>Koty mają w zwyczaju co wieczór bić się jak potłuczone (nomen omen). Wczoraj Werbena przyczaiła się i niemal tygrysim skokiem spadła Piołunowi na głowę, a potem dały się słyszeć dudniące w kierunku kuchni happy feet. &lt;br /&gt;- Widziałaś, jak ona to zrobiła? Jeszcze nie wiedziała, gdzie Młodzian pobiegnie, a już tam wystartowała - ekscytuje się Luby.&lt;br /&gt;- Może koty też... - zaczęłam tłumaczyć, ale Luby mówił dalej.&lt;br /&gt;- Chyba że spojrzała w przyszłość, żeby wiedzieć, gdzie będzie uciekał.&lt;br /&gt;- Kochanie, a może koty też mają jakieś zasady?&lt;br /&gt;- Zasady? Koty? One mają jedną zasadę: zasadę zachowania masy. Utrata jednej jednostki masy musi być natychmiast uzupełniona dwiema jednostkami żarcia.&lt;br /&gt;- Miałam na myśli zasady zabawy - mruknęłam w poduszkę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-2989798991444495781?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/2989798991444495781/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=2989798991444495781' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/2989798991444495781'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/2989798991444495781'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2009/12/zasady-musza-byc.html' title='Zasady muszą być!'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-5170143867947328267</id><published>2009-12-17T18:32:00.004+01:00</published><updated>2009-12-17T18:47:38.671+01:00</updated><title type='text'>Cause your kisses lift me higher...</title><content type='html'>Dziś cały dzień słucham "The Baseballs". Takie zboczenie, dopóki nie nauczę się na pamięć tekstów i aranżacji. Ale do rzeczy. W komentarzu do "Parasolki" przeczytałam, co następuje: "I love those﻿ haircuts and dancing styles". Hmmmm... ale takie długie hmmm... &lt;br /&gt;Czy to już to pokolenie, które nic a nic nie kojarzy z lat 60.? Co prawda ja wtedy jeszcze w planach nawet nie byłam, więc nie mogę się uważać za znawcę, ale przecież to jest klasyka klasyki. Miłością do starych kawałków zaraził mnie mój Tato, a dom, odkąd pamiętam, był pełen muzyki. &lt;br /&gt;"Haircuts" i "dancing style" - Elvis! A może... &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=XNC6amFwAxg&amp;feature=related"&gt;Forrest Gump&lt;/a&gt;? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Wspominałam już, że uwielbiam &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=ZzZZS9q2Tmo"&gt;TĘ&lt;/a&gt; piosenkę? Pewnie tak, nie szkodzi, bo w tej wersji też jest super)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-5170143867947328267?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/5170143867947328267/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=5170143867947328267' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/5170143867947328267'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/5170143867947328267'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2009/12/elvis-na-bis.html' title='Cause your kisses lift me higher...'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-3368514526627192592</id><published>2009-12-15T20:57:00.002+01:00</published><updated>2009-12-15T21:03:21.837+01:00</updated><title type='text'>Baseball i parasolka</title><content type='html'>Nie powiem, jakiego radia słuchaliśmy, gdy po raz pierwszy wpadła mi w ucho &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=DM2177pHMT0"&gt;TA&lt;/a&gt; piosenka. Ale zaskoczenie było ogromne!&lt;br /&gt;- Kochanie, słyszysz to? - szturcham Lubego.&lt;br /&gt;- Co?&lt;br /&gt;- No TO!&lt;br /&gt;- Ale co?&lt;br /&gt;- Ela, ela, y, y, y... - staram się naśladować postękiwanie Rihanny.&lt;br /&gt;Pobiegłam w te pędy do serwerowni, aby sprawdzić, kto to śpiewa. Zespół nazywa się &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/The_Baseballs"&gt;The Baseballs&lt;/a&gt; i zauroczył mnie. Nie tylko tym, że wreszcie ktoś zaśpiewał "Parasolkę" normalnie, a nie pijak zza budki, ale też stylizacją na Elvisa (kocham Elvisa, Elvis żyje!). &lt;br /&gt;A Michaś Bubel też zaczynał od coverów.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-3368514526627192592?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/3368514526627192592/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=3368514526627192592' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/3368514526627192592'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/3368514526627192592'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2009/12/baseball-i-parasolka.html' title='Baseball i parasolka'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-4048630389856220702</id><published>2009-12-15T18:42:00.002+01:00</published><updated>2009-12-15T18:47:23.170+01:00</updated><title type='text'>Coś się kończy...</title><content type='html'>Oficjalnie jestem zatrudniona do końca grudnia, ale mam jeszcze trochę zaległego urlopu, więc tak się złożyło, że po raz ostatni byłam dziś w mojej ukochanej pracy. Dzień okropny - jakby chciał mi udowodnić, że podejmuję słuszną decyzję, zwijając manatki i zbierając dupę w troki. Posprzątałam biurko, przekazałam obowiązki biednej Agnieszce, popłakałam się trochę z Renią, która tak bardzo starała się zachować dzielną minę (dlatego jeszcze i podokuczała - dla zdrowia psychicznego). &lt;br /&gt;Smutne jest to, że 90% ludzi sprawia, że chce się pracować i wstawać co rano, ale to właśnie te nieszczęsne 10% wysysa z nas resztki życiowych sił i pozbawia nadziei. &lt;br /&gt;Ci, którym jestem wdzięczna, wiedzą o tym. Dzięki nim te dwa lata nie były aż takie okropne. Dziękuję, Kochani.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-4048630389856220702?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/4048630389856220702/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=4048630389856220702' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/4048630389856220702'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/4048630389856220702'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2009/12/cos-sie-konczy.html' title='Coś się kończy...'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-6270199032240030368</id><published>2009-12-12T07:23:00.002+01:00</published><updated>2009-12-12T07:27:39.193+01:00</updated><title type='text'>Co by tu wymyślić?</title><content type='html'>Przeprowadziliśmy wczoraj z Dyrektorem dyskusję na zasadzie" Ja mam rację - nieprawda, bo ja mam rację" dotyczącą tego, czy student myśli. &lt;br /&gt;- Oczywiście, że nie - stwierdziłam bezdyskusyjnym tonem.&lt;br /&gt;- A tam - machnął ręką Dyrektor.&lt;br /&gt;- Gdzie Pan żyje? Nasi studenci? Myślą? - podałam zaświadczenie niezrażonemu całą sytuacją chłopakowi, który zaczął zbierać się do wyjścia.&lt;br /&gt;- Proszę pana! - zawołał za nim Dyrektor. Nic. - Hej, proszę pana! - chłopak odwrócił się w progu. - Myśli pan?&lt;br /&gt;- Co? - wybełkotał tamten.&lt;br /&gt;- Myśli pan? - powtórzył cierpliwie Dyrektor.&lt;br /&gt;Delikwent zastanawiał się dłuższą chwilę, którą wypełniło niecierpliwe oczekiwanie kilku osób zgromadzonych w pokoju.&lt;br /&gt;- Ale o czym? - wydukał wreszcie.&lt;br /&gt;- No dobrze, miała pani rację - westchnął Dyrektor ciężko.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-6270199032240030368?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/6270199032240030368/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=6270199032240030368' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/6270199032240030368'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/6270199032240030368'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2009/12/co-by-tu-wymyslic.html' title='Co by tu wymyślić?'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-9019146922271137690</id><published>2009-12-09T12:07:00.008+01:00</published><updated>2009-12-09T12:25:04.093+01:00</updated><title type='text'>Będzie duzo zdjęć</title><content type='html'>Pod wpływem &lt;a href="http://koty-nigry.blog.onet.pl/"&gt;Nigry&lt;/a&gt; postanowiłam zamieścić zdjęcia mojego Kociejstwa. Będą zdjęcia, duuużo zdjęć...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piołuno był bardzo niezadowolony, że traktuję jego ślepka fleszem. Ale co zrobić, gdy w pokoju ciemno?&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_NWwITdOhZwE/Sx-HlWW6j4I/AAAAAAAAAJ0/Ef3EF54c8F4/s1600-h/hjylktyk.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_NWwITdOhZwE/Sx-HlWW6j4I/AAAAAAAAAJ0/Ef3EF54c8F4/s200/hjylktyk.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5413194352849227650" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dumna Kluska, pozuje do własnego popiersia&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_NWwITdOhZwE/Sx-HvqFvxaI/AAAAAAAAAJ8/LoOPXYnMksg/s1600-h/herhjeryje.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 150px; height: 200px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_NWwITdOhZwE/Sx-HvqFvxaI/AAAAAAAAAJ8/LoOPXYnMksg/s200/herhjeryje.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5413194529944618402" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I skutecznie przeszkadza w pieczeniu. Zasnęła na przepisach!&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_NWwITdOhZwE/Sx-H3Gqv7GI/AAAAAAAAAKE/MGa1589b7Ak/s1600-h/P1010028.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_NWwITdOhZwE/Sx-H3Gqv7GI/AAAAAAAAAKE/MGa1589b7Ak/s200/P1010028.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5413194657875094626" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Daje się natomiast przekupić tylko śmietanką. Podła bestyja...&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_NWwITdOhZwE/Sx-IBDdLaSI/AAAAAAAAAKM/Z5lV66cftY8/s1600-h/kot+i+smietana+1.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_NWwITdOhZwE/Sx-IBDdLaSI/AAAAAAAAAKM/Z5lV66cftY8/s200/kot+i+smietana+1.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5413194828811561250" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...ale swoje obowiązki zna. Od czasu do czasu lubię ją potarmosić.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_NWwITdOhZwE/Sx-IHW7g4tI/AAAAAAAAAKU/jd8uGK-zLHg/s1600-h/koty.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 150px; height: 200px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_NWwITdOhZwE/Sx-IHW7g4tI/AAAAAAAAAKU/jd8uGK-zLHg/s200/koty.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5413194937118286546" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rzadko udaje się sfotografować Kociejstwo razem. Ale bywa, że odnoszę sukces.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_NWwITdOhZwE/Sx-IPCYAAfI/AAAAAAAAAKc/SY76a_rjxdk/s1600-h/koty+2.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_NWwITdOhZwE/Sx-IPCYAAfI/AAAAAAAAAKc/SY76a_rjxdk/s200/koty+2.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5413195069039575538" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-9019146922271137690?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/9019146922271137690/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=9019146922271137690' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/9019146922271137690'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/9019146922271137690'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2009/12/bedzie-duzo-zdjec.html' title='Będzie duzo zdjęć'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_NWwITdOhZwE/Sx-HlWW6j4I/AAAAAAAAAJ0/Ef3EF54c8F4/s72-c/hjylktyk.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-7725092783620936303</id><published>2009-12-07T11:14:00.003+01:00</published><updated>2009-12-07T11:27:14.598+01:00</updated><title type='text'>Eksperyment</title><content type='html'>Czytałam dziś w archiwalnym "Przekroju" &lt;a href="http://przekroj.pl/archiwum_hity_przekroju_artykul,4065.html"&gt;artykuł&lt;/a&gt; o mitach, w które wciąż wierzymy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mit 48. brzmiał: &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Posmarowana kromka spada masłem do dołu, a kot na cztery łapy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Z eksperymentu przeprowadzonego przez twórców programu „Pogromcy mitów” wynika, że w wypadku kromki wszystko zależy od tego, jak smarujemy – im bardziej energiczne ruchy nożem wykonujemy, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że kromka spadnie masłem do dołu. Sytuacja z kotem też wydaje się prosta. Gdy zwierzę zaczyna upadać, jego oczy i aparat przedsionkowy w uchu środkowym przekazują do mózgu dane o położeniu głowy względem ziemi, więc kot próbuje odpowiednio się obrócić. A co się stanie, gdy do grzbietu kota przymocujemy kromkę posmarowaną masłem? Z logicznego punktu widzenia na początku kot będzie spadał na cztery łapy, jednak w miarę zbliżania się do ziemi zacznie się obracać, aby kromka spadła stroną posmarowaną masłem. Następnie kot zacznie się obracać w nieskończoność, utrzymując się na małej wysokości- ponad powierzchnią ziemi. Obracanie się kota musiałoby jednak być spowodowane wpływami sił grawitacji, w przeciwnym wypadku naruszałoby to zasadę zachowania energii. Jeśli chcesz zobaczyć, jak taki eksperyment wygląda, wpisz w YouTube hasło „Buttered Cat Paradox”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Napisałam o tym Lubemu, który poszedł przeprowadzić rzeczony eksperyment na naszych kotach. Zgaduję, że na Werbenie, bo tylko ona daje się złapać. Przybiera wtedy pozę "sflaczały kot". Po dłuższej chwili otrzymałam informację: "Kot posmarowany masłem zaczyna się wylizywać. Oto wynik eksperymentu."&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-7725092783620936303?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/7725092783620936303/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=7725092783620936303' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/7725092783620936303'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/7725092783620936303'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2009/12/eksperyment.html' title='Eksperyment'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-6475972973146998010</id><published>2009-12-06T08:27:00.002+01:00</published><updated>2009-12-06T08:32:27.949+01:00</updated><title type='text'>Red alert</title><content type='html'>- Alert! Alert! - pokrzykuje Luby w asyście pomiaukujących kotów - Mięsko na stanowisku! Alert!&lt;br /&gt;Westchnęłam ciężko, rozdzielając sprawiedliwie kawałki ścierwa do dwóch misek. Koty szalały.&lt;br /&gt;- A co to w ogóle jest? - zainteresował się Luby - Wątróbka?&lt;br /&gt;- Polędwica - pokręciłam głową - Od cioci (znaczy od Niej - dostałam dzień wcześniej z zastrzeżeniem "dla kotów").&lt;br /&gt;- Polędwica! - oburzył się wyraźnie - Tego tylko brakowało, żeby polędwicę zaczęły dostawać? Co będzie następne? Alert! Alert! Mięso w misce! - zaśmiał się - Teraz ciocia ma przechlapane. Jak nie przyjdzie z polędwicą, to rozerwą jej gardło. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smakowało. Wzgardziły nawet swoja karmą, tak smakowało. Ciociu, strzeż się!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-6475972973146998010?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/6475972973146998010/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=6475972973146998010' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/6475972973146998010'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/6475972973146998010'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2009/12/red-alert.html' title='Red alert'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-7136750331396990205</id><published>2009-12-02T11:20:00.003+01:00</published><updated>2009-12-02T11:26:28.221+01:00</updated><title type='text'>Jak się dostarcza paczki w Polsce</title><content type='html'>Dziś otrzymałam z Bra, czyli stolicy światowego Slow Foodu, kopertę z legitymacjami członkowskimi i czasopismem "powitalnym". Ok, ja wiem, że koperta była zaadresowana zwrotnie na Włochy, a nadana w Szwajcarii, ale czy my, na litość Boską, nadal żyjemy w zatęchłym komunizmie, że poczta mi paczki otwiera?! Czy ja tam kokę przemycam? Czy szmal brudny piorę? Czy co, do jasnej ciasnej?! Koperta była otwarta, z wierzchu roztargana, od dołu rozcięta nożyczkami (to było ewidentne). Jakimś cudem nie wypadły z niej te legitymacje listonoszowi, bo ja omal ich nie zgubiłam na przystanku!&lt;br /&gt;Bardzo, bardzo mnie to zbulwersowało.&lt;br /&gt;Najgorsze jest to, że nawet nie wiem, gdzie reklamować takie kurestwo, bo nie wiem, na jakim etapie rozpieprzono moją przesyłkę. Cholera.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-7136750331396990205?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/7136750331396990205/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=7136750331396990205' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/7136750331396990205'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/7136750331396990205'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2009/12/jak-sie-dostarcza-paczki-w-polsce.html' title='Jak się dostarcza paczki w Polsce'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-4027383786682442740</id><published>2009-11-27T07:09:00.002+01:00</published><updated>2009-11-27T07:20:06.639+01:00</updated><title type='text'>Hannah Montana</title><content type='html'>Znowu wstaliśmy wcześnie. Za wcześnie. Cholerne, upiorne Bydlaki, wiecznie głodne. Do tego bolało mnie gardło (nadal boli). Pieprzyć świńską grypę, pewnie znowu przyprowadziłam paciorkowca. Popijając gorącą herbatę (bo tylko ona jest w stanie sprawić, że nie będę bełkotać, próbując powiedzieć słowo), pokazywałam Lubemu ofertę z Makro. &lt;br /&gt;- Patrz, tu sobie zaznaczyłam: oliwa Monini z chili i czosnkiem oraz pesto. Brzmi smakowicie.&lt;br /&gt;- Mhm, do sałatek - mruknął nieprzytomnie nieco Luby, oglądając z uwagą ofertę zabawek - Ech, żebyśmy tylko mieli kasę - westchnął.&lt;br /&gt;- I dzieci - przypomniałam mu dość racjonalnie, jak sądzę.&lt;br /&gt;- A tam, zaraz dzieci, wymagająca się zrobiłaś. Ale, popatrz...! - i zaczął czytać głośno - Zestaw mały organista i... - uśmiech się Mu poszerzył - Gra Hannah Montana!&lt;br /&gt;- Guitar Hero dla ubogich - sarkałam dalej, zgłębiając mnogość ryb wędzonych.&lt;br /&gt;- W zestawie plansza w kształcie gitary, niezwykłe karty i płyta CD z największymi hitami. I... puzzle konturowe! I... pamiętnik? Co to do cholery jest pamiętnik Hannah Montana?&lt;br /&gt;- Hmmm? - uniosłam brwi, uprzejmie podzielając Jego zdziwienie.&lt;br /&gt;- O, ja nie mogę! Innowacyjne połączenie pamiętnika i miękkiej poduszki z możliwością podłączenia do MP3. Poduszkę można zapiąć na zamek i zamknąć na kłódkę! W zestawie zmywalny flamaster, kieszonka do przechowywania zdjęć i notes. A na opakowaniu Hannah Montana z natryskiem (oczywiście chodziło o mikrofon - przyp. mój)! Kochanie - oznajmił poważnie - Muszę to mieć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tia. A Hannah Montana już podziękujemy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-4027383786682442740?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/4027383786682442740/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=4027383786682442740' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/4027383786682442740'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/4027383786682442740'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2009/11/hannah-montana.html' title='Hannah Montana'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-3984643518140882705</id><published>2009-11-26T19:02:00.004+01:00</published><updated>2009-11-26T19:08:14.133+01:00</updated><title type='text'>Przyprawy z przysadki</title><content type='html'>Luby lubi sobie żartować o dawnych czasach, kiedy leżał na onkologii i w jakiś sposób ten temat czasem pojawia się w naszych rozmowach. Dziś posądziłam Go o żeńskie pierwiastki osobowościowe, czego nie omieszkał odpowiednio skomentować.&lt;br /&gt;- Kochanie, może i po operacji czegoś ci ubyło - mruknęłam poirytowana po Jego kolejnym mniej czy bardziej udanym dowcipie o nowotworze - ale na pewno nie przybyło ci estragonu... Moment, estragonu? &lt;br /&gt;Luby zaczął rechotać głośno.&lt;br /&gt;- Estragonu mi przybyło! - wskazał dłonią szufladę z przyprawami.&lt;br /&gt;- Cholera, jak żesz się nazywa ten żeński hormon?!&lt;br /&gt;- Estrogen, kochanie, estrogen.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;****&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Luby zaczął rechotać jeszcze głośniej po przeczytaniu niniejszej notki.&lt;br /&gt;- No co? - speszyłam się - Mea culpa! Mea... mistejka!&lt;br /&gt;- Tua wronga!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-3984643518140882705?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/3984643518140882705/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=3984643518140882705' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/3984643518140882705'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/3984643518140882705'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2009/11/przyprawy-z-przysadki.html' title='Przyprawy z przysadki'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-1738764160013886224</id><published>2009-11-24T18:27:00.001+01:00</published><updated>2009-11-24T18:28:55.331+01:00</updated><title type='text'>Jedna masa - ciemna masa</title><content type='html'>- To może zróbmy muffinki z czekoladą i jasną masą. Albo muffinki jasne z ciemną masą - proponuje Ona.&lt;br /&gt;- I nazwijcie je "muffinki studenckie" - mruknął Luby znad klawiatury.&lt;br /&gt;- Muffinki studenckie - ciemna masa! - ucieszyła się Ona.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-1738764160013886224?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/1738764160013886224/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=1738764160013886224' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/1738764160013886224'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/1738764160013886224'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2009/11/jedna-masa-ciemna-masa.html' title='Jedna masa - ciemna masa'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-1573614384381146311</id><published>2009-11-24T07:22:00.003+01:00</published><updated>2009-11-24T07:26:52.184+01:00</updated><title type='text'>Wierny kot</title><content type='html'>Dziś był Dzień Kota. Po tym, jak nakarmiłam bydlęta o 5.30, dostały jeszcze kawałek schabiku o 6.12. To złe. Takie zachowanie jest złe. Uleganie kocim wpływom spojrzeniowym jest złe. Na szczęście to nie ja karmiłam.&lt;br /&gt;- Patrz, zeżarły plaster i chcą jeszcze - wskazałam na dwa kocie posążki stojące u stóp Lubego - Warują. Kochają cię. Wierne jak psy.&lt;br /&gt;Werbena fuknęła, zadarła ogon i oddaliła się.&lt;br /&gt;- Oho, obraziła się za tego psa - zaśmiał się Luby, podczas gdy Piołun wywijał ósemki pomiędzy Jego nogami - Ale za to Piołuno się nie obraził. Jego jest w stanie obrazić tylko brak schabiku.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-1573614384381146311?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/1573614384381146311/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=1573614384381146311' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/1573614384381146311'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/1573614384381146311'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2009/11/wierny-kot.html' title='Wierny kot'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-7212393092332279874</id><published>2009-11-24T07:10:00.002+01:00</published><updated>2009-11-24T07:18:39.738+01:00</updated><title type='text'>Kosmiczny problem</title><content type='html'>- A co, jeżeli nie uda mi się dzisiaj z kupą? Zostanie mi tylko środa, czwartek i piątek - zamartwia się Luby.&lt;br /&gt;- To zaniesiesz w przyszłym tygodniu - odparłam ze stoickim spokojem znad garnka z sosem piwnym.&lt;br /&gt;- Ale jak w przyszłym tygodniu? Przecież muszą być trzy dni pod rząd!&lt;br /&gt;- A tam, wcale nie muszą...&lt;br /&gt;- Ale było napisane, że muszą.&lt;br /&gt;- Kochanie, a kto cię zmusi do kupy?&lt;br /&gt;- No tak...&lt;br /&gt;- Poza tym możesz zawsze schować ją w lodówce i zanieść jutro.&lt;br /&gt;- Ale napisali, że tylko w wyjątkowych sytuacjach.&lt;br /&gt;- Sądzę, że kupa po 12.30 to jest wyjątkowa sytuacja - umoczyłam chlebek w sosie - No bo co innego może się zdarzyć?&lt;br /&gt;- A atak kosmitów?&lt;br /&gt;- Kotku, Sanepidu nie dotyczy atak kosmitów. Oni mają wprowadzony Hacap.*&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;HACCP zostało wprowadzone po raz pierwszy w latach 60-tych przez NASA jako system kontroli żywności na statkach kosmicznych. Teraz stosuje się go w produkcji ciastek i parzeniu kawy. Kosmici nas nie ruszą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla niewtajemniczonych: do tego, żeby pracować z żywnością, trzeba mieć zrobione badania w kierunku salmonelli i innego gówna (nomen omen), które wykonuje się na próbkach kału. Dla każdego świeżaka (ja też takim byłam, ale teraz jestem koprofagicznym ekspertem wśród znajomych) jest to wyjątkowo ciężkie przeżycie z wiadomych względów - grzebanie się w ekskrementach, a potem jeżdżenie z nimi po mieście w tramwaju nie należą do najprzyjemniejszych w życiu czynności.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-7212393092332279874?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/7212393092332279874/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=7212393092332279874' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/7212393092332279874'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/7212393092332279874'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2009/11/kosmiczny-problem.html' title='Kosmiczny problem'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-3293393320783970853</id><published>2009-11-20T16:23:00.000+01:00</published><updated>2009-11-20T16:24:55.748+01:00</updated><title type='text'>Higiena ciasteczkowa</title><content type='html'>Leżymy w łóżku.&lt;br /&gt;- Kochanie, nie schowałam ciastek.&lt;br /&gt;Po chwili słychać odgłosy, które po dwóch latach mieszkania z kotami da się łatwo zidentyfikować.&lt;br /&gt;- Zabrały ciastko.&lt;br /&gt;- Wstanę...&lt;br /&gt;- Zostaw, może nie zabiorą więcej.&lt;br /&gt;- No coś ty? Wymemłają to jedno i wezmą następne. W końcu to takie czyste zwierzęta!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-3293393320783970853?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/3293393320783970853/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=3293393320783970853' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/3293393320783970853'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/3293393320783970853'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2009/11/higiena-ciasteczkowa.html' title='Higiena ciasteczkowa'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2866445985972123721.post-2400937207427084178</id><published>2009-11-17T12:56:00.001+01:00</published><updated>2009-11-17T12:57:49.001+01:00</updated><title type='text'>Jesienna melancholia</title><content type='html'>- M. jest strasznym melancholikiem - opowiadam koleżance z pracy - Jest w tym jeszcze lepszy od ciebie.&lt;br /&gt;- Ode mnie?! Przecież ja jestem radosna i pełna życia!&lt;br /&gt;- Dobrze, że nie jem - sapnęła R., zerkając znad okularów.&lt;br /&gt;- A co? Może się nie zmieniłam?&lt;br /&gt;- Aha. Tylko na gorsze.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2866445985972123721-2400937207427084178?l=do-polowy-pelna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/feeds/2400937207427084178/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2866445985972123721&amp;postID=2400937207427084178' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/2400937207427084178'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2866445985972123721/posts/default/2400937207427084178'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://do-polowy-pelna.blogspot.com/2009/11/jesienna-melancholia.html' title='Jesienna melancholia'/><author><name>Pchełka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09888297402167794442</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-BEjbB3TD7l4/TlEo-ueZ0ZI/AAAAAAAAAO4/lY0S5ceoP0A/s220/awatar%2Bkuchenny.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
